RPG Fantasy

Twierdza- Tydzień po powrocie z wioski Zefirów.
T#147101
Facebook
Melody
Lokalizacja: Łotr - Zwiadowca
#1009173 14.09.2012 22:19:51
Zimna stal dotykała skóry jej nogi. Nie mogła się doczekać aż zatopi kilka stalowych strzał w sercach nieprzyjaciół. Ale nagle spojrzała za okno. Zobaczyła ubóstwo i biedę ludzi ze slumsów. Zagotowało się w niej. Ci ludzie najpewniej nie mieli nawet nic do garnka włożyć, ani nawet w co się odziać. Wody było za mało żeby się umyć, bo coś trzeba było w końcu pić. A kiedy przejechali przez drugą bramę oko jej zbielało. Czego tu nie było? Najpiękniejsze białe budynki z marmuru na pewno dodawały prestiżu okolicy. Co pięć metrów dało radę wpaść na rzeźbę i na obraz jakowyś a w slumsy nikt nie inwestował. Mel postanowiła, że zostanie tutaj tylko tyle ile będzie musiała. Czułą nienawiść do tego miasta pełnego sprzeczności.

Kiedy już weszli do pałacu Kath został przez kogoś wezwany. Mel postanowiła poczekać na jego powrót.



Ekwipunek:
*Skórzane ubranie
*Łuk z cisu
*Strzały z obsydianu
*Naszyjnik z diamentem
*Stalowy sztylet

Umiejętności:
*Nagłe znikanie
*Niemal niesłyszalny chód
*Zasadzka
*Potęga wiatru
*Sokoli wzrok
*Lot
Obern poziom 1 Administrator 
Lokalizacja: Wojownik-Pyromanta
Ilość edycji wpisu: 1
#1009908 15.09.2012 22:15:06
Odstawił karocę na wskazane miejsce. Upewniwszy się, że nikogo tu nie ma, wyciągnął dwa pakunki z jedynego miejsca, gdzie strażnicy nie sprawdzili- z desek podłogi karoty. Przypominając sobie drogę z mapy podszedł pod jedno z otwartych okienek.
-Obym się nie pomylił- mruknął pod nosem. Oparł się o ścianę, rzucił ostatnie spojrzenia na ulicę i wygwizdał melodię, składającą się z trzech przeciągłych gwizdnięć, i kilku urywanych. Chwilę poczekał i usłyszał odzew. Zamachnął się najpierw pierwszą torbą, policzył do pięciu, i druga poleciała w ślady pierwszej. Po chwili wahania odciął sobie sakiewkę od pasa i rzucił w okienko. Brzęczące monety w woreczku uderzyły w coś miękkiego. Powoli wycofał się spod okna.
wpis edytowany 15.09.2012 22:15:42



Ekwipunek:
-Miecz ognia
-Zbroja łańcuchowa
- Naramienniki ognistego Impa

Umiejętności:
-Krąg ognia
-Słup ognia
-Zapalenie- podpala dowolną rzecz, spalając ją lub nie, zależy od woli maga
-Forma ducha ognia
-Niebieskie inferno- zmiana natężenia ognia, niebieski ogień(dostępne po wyuczeniu)
-Węch wilka
Kathleen poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Łotr- Zabójca
#1009914 15.09.2012 22:24:23
Kathleen siedział przy stole, opierając głowę na dłoni. Przemyśliwał każdy aspekt akcji, którą mieli wykonać. Spojrzał w stronę największego, królewskiego krzesła, a raczej mini-tronu. Król wreszcie się pojawił otoczony swoją Krwawą Gwardią- wojownikami z krwisto-czerwonymi zbrojami, wyszkolonymi oddać swoje życia za króla. Razem było ich sześciu, ale tylko dwóch miało zbroje płytowe. Reszta miała napierśniki z enorytu, rodzaju metalu , który mimo mniejszej skuteczności w obronie, pozwalał właścicielowi dość swobodnie się poruszać. Dlaczego Kath sobie jeszcze takiej nie zamówił??. Później na pewno to zrobi. Większość ludzi była zajęta tańcem, nikt pewnie ich nie zauważy.
-Melody- spojrzał w jej stronę, wstając.- Zaczynamy. Odszedł od strony i skierował się w stronę kuchni, skąd wezmą sprzęt. Zorientował się w błędzie, i poczekał chwilę na Melody.



Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp

Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
Elindor poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Wojownik - Strzelec
#1015403 23.09.2012 20:35:46
- Jasne - odparła Gohenowi z uśmiechem i dała się "porwać" wolnym rytmom. Szczerze powiedziawszy taniec nie był jej największą pasją ani atutem, ale czuła się w nim nieźle. Po chwili dopiero zauważyła jak pięknie ozdobiony sufit sali balowej. Żyrandole zwisały z sufitu mieniąc się kolorami tęczy. Wszystko było pozłacane i odbijało światło, więc kilkanaście świec z łatwością oświetliło całe pomieszczenie. Z samego szczytu patrzyły na niego twarze z płaskorzeźb wyglądające jak żywe. Podłoga wykonana była z paneli cisowych, które lśniły jak nowe. Pod ścianą zaś stał spory kominek, który poza ociepleniem klimatu oświecał dodatkowo pomieszczenie.



Umiejętności:
*Szał
*Moc wody
*Podwójny strzał/ potrójny strzał
*Taniec ostrzy (2 pchnięcia, cięcie lewa, cięcie prawo, młynek i pchnięcie)
*Zmiana w wodną bestię

Ekwipunek:
*Długi, elfi łuk
*Dwa noże
*Lekki, skórzany płaszcz
Melody
Lokalizacja: Łotr - Zwiadowca
#1015426 23.09.2012 20:55:52
Melody wstała i poszła tam, gdzie zmierzał Kath. W kuchni dziwnym trafem nie było nikogo, więc z łatwością mogli wziąć swój sprzęcik. Mel od razu wzięła swój łuk i kołczan. Wyjęła też chyba z cztery noże ( jeden z nich włożyła do drugiego buta, a resztę do rękawów ). Sprawdziła cięciwę swojego łuku. Była w idealnym stanie. Łęczysko było świeże i nie skrzypiało podczas napinania. Jej łuk był jednak dość specyficzny, bo na każdym końcu ramienia widniał kolec, którym z łatwością można by było zabić albo dobić przeciwnika, gdyby podszedł zbyt blisko. Dodatkowo wytrawny łucznik zobaczyłby malusieńki ślad złota na cięciwie. Był to specjalny metal - Ktys, który dodaje cięciwie sprężystości i pozwala strzale na znacznie szybszy i celniejszy lot ( jedną taką strzałą można by było przebić pięciu ludzi stojących obok siebie a siła jest kilka razy większa niż podczas strzału z kuszy, więc trzeba sobie wyobrazić jak giętkie mięśnie ma Mel). Strzały Mel zaś były nie mniej specyficzne od jej łuku - miały kolce ustawione tak, że gdyby wbiły się komuś w brzuch, to wyjmując go pogorszyłby tylko sprawę, a penetracja stalowego pancerza jest taka, że stal po prostu kruszeje i dodaje nieco od siebie. Jedynym metalem, który może jako-tako ocalić był tylko obsydian.
- Gotowa do działań desantowych - oznajmiła z dziarskim uśmiechem.



Ekwipunek:
*Skórzane ubranie
*Łuk z cisu
*Strzały z obsydianu
*Naszyjnik z diamentem
*Stalowy sztylet

Umiejętności:
*Nagłe znikanie
*Niemal niesłyszalny chód
*Zasadzka
*Potęga wiatru
*Sokoli wzrok
*Lot
Mistrz_Gry Administrator 
#1015428 23.09.2012 20:59:03
Ruszyliście schodami na balkony. Wspinając się na ścianę, ostrożnie zdejmowaliście przeciwników z murów. Księżyc świecił jasno, więc droga była dobrze widoczna. Kathleen co chwilę spoglądał na flakon z trucizną, rozmyślając nad prośbą księżniczki. W końcu dotarliście na dach. Po cichu otworzyliście klapy, i wsunęliście się do środka. Melody ustawiła się naprzeciw króla, mając idealny widok do strzału. Kathleen wszedł w najbliższy cień i pojawił się na dole, kryjąc się za tronem, zajętym przez króla, który przesiadł się tu spod stołu. Po chwili wahania wlał truciznę pierwszemu kielichowi z lewej, uważając, żeby to nie był królewski puchar. Wyjął sztylet.
-Zabij dwóch strażników najbliżej króla, żebym zdołał podejść. Gdy będziesz naciągała więcej niż 2 strzały, cięciwa może źle zwolnić się, nie uderzając w żaden cel.- pomyślał, a myśli te rozprzestrzeniły się, docierając do każdego maga elementów w tej sali. Głęboko odetchnął. Napiął mięśnie, gotów do skoku. Nie wiedział, że sprawy mogą się...skomplikować.
Melody
Lokalizacja: Łotr - Zwiadowca
#1015437 23.09.2012 21:04:33
Mel nałożyła na cięciwę cztery strzały. Powoli naciągała i namierzała czterech najbliższych strażników króla. Po kilku sekundach każdy strażnik dostał po jednej strzale z taką prędkością, że nie zdążyliby mrugnąć i od razu padli na ziemię z przebitymi płucami i sercem ( strzały były kierowane wiatrem). Wykonała swoją misję. Teraz "wyciągnęła" laskę z powietrza w jedną i nóż z rękawa w druga rękę i czekała na rozwój wydarzeń.



Ekwipunek:
*Skórzane ubranie
*Łuk z cisu
*Strzały z obsydianu
*Naszyjnik z diamentem
*Stalowy sztylet

Umiejętności:
*Nagłe znikanie
*Niemal niesłyszalny chód
*Zasadzka
*Potęga wiatru
*Sokoli wzrok
*Lot
Kathleen poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Łotr- Zabójca
#1015486 23.09.2012 21:44:18
Gdy strażnicy upadli, król nawet nie drgnął.Kath wyczuł ze coś jest nie tak. Rzucił się do tronu. Już miał zagłębić sztylet w gardle króla, gdy ten machnął ręką, i Kath poleciał ku ścianie. Siła ogłuszyła go. Jeden ze strażników rzucił jakby dwa metalowe patyki, które okręciły się wokół jego ciała. Podszedł ku niemu jakiś mag. Zielony strój, boso, łysa głowa i długa broda- typowy mnich. Zamaszystym ruchem rzucił w Katha jakieś zaklęcie. Gdy ten ocknął się, Uwolnił-a raczej próbował- magię cienia, lecz nic się nie stało. Rozszerzył oczy ze zdumienia. Z przerażeniem popatrzył na króla.
-Próbowałeś mnie zabić- odparł ze stoickim spokojem król. Wstał z tronu i skierował się ku Kathleenowi. Na sali zrobiło się cicho.
-Mogłem się domyślić- odparł Kath.- Król czarownik. Twoja magia to zapewne magia wiążąca, dzięki niej utrzymujesz posłuch w..- urwał, go mag wbił mu stalowy kolec w brzuch. Kath skulił się na ziemi. Twarz mu stężała z bólu. Podniósł z trudem głowę. Zauważył, że koło Elindor, Gohena, nawet Melody stoją magowie z kapturami, trzymając noże przy ich szyjach. Wokół każdej dwójki świeciła poświata, świadcząca o tym, że użyto blokady magii na każdym z nich. A może to jego urojenie, lecz prawdopodobnie nie, zważywszy na ich zdziwione miny.
-Wielki Kathleen Tregath, ostatni z rodu, tak łatwo dał się złapać- napotkawszy zdumione spojrzenie Katha, odparł- Tak, wiem kim jesteś. Jesteś potężnym magiem, może nie douczonym, ale magiem.
Podchodził do Katha, wyciągając mały zakrzywiony nóż. Kathleen sapnął niespokojnie. Adamant. Nawet magia nie powstrzyma tego metalu.
-Naprawdę mi przykro, że musisz umrzeć. Ale muszę dać przykład, pokazać, co robimy ze zdrajcami.
Kathleen patrzył na niego dzikim wzrokiem.Rana coraz bardziej mu dokuczała, czuł mdłości.Opuścił głowę.
-A jednak to koniec- pomyślał.- Czyli nawet bogowie mogą się pomy.. Wyczuł to. Coś się zbliżało. Tętno mu przyspieszyło
-Żegnam cię. Naprawdę szkoda. Nóż zaświecił bladym światłem, i pomknął w stronę Katha. W tej samej chwili na środku sali z sufitu jakby spadł czarny grom. Wirujące tornado powoli zaczęło opadać. W środku stała postać.

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Czarne włosy opadały na plecy, okryte ciemnymi szatami. Grymas na twarzy skierowany był w stronę króla. Kathleen nie miał pojęcie jak, ale na jego prawej dłoni zauważył pięć pierścieni. Każdy miał w sobie kamień innego koloru: niebieski szafir,zielony szmaragd,czerwony rubin,biała perła, a w ostani wtopiony został brązowy cyrkon. Na szyi wisiał mu naszyjnik z onyksem. Jego spojrzenie zamrażało.


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



-Nie wiecie w co się pakujecie, łapiąc mojego potomka- odezwał się. Jego głos, mimo że spokojny i gładki, przywodził na myśl najgorsze koszmary. Mimo ze powiedział to cicho, każdy go doskonale słyszał.
-Uwolnijcie go, zanim komuś się stanie krzywda.- spojrzał na króla.
-Jak śmiesz mi rozkazywać?! Nikt nie ma większej władzy ode mnie!!!- wrzasnął.
-Więc wszyscy zginiecie- oznajmił człowiek na środku sali.
Mag trzymający Elindor spanikował i zamierzył się na Eli. Nóż poleciał w dół, lecz odbił się uderzając w maga. Wszyscy zaskoczeni spojrzeli, gdzie wraca wytworzona tarcza.Owinęła się wokół Katha.
-On nie powinien móc używać magii- szepnął król.
-klątwa unieruchomiła jego właściwą magię, lecz on posiada inne źródło- odezwał się facet w czerni.- Magia demona cienia.
Wokół Kathleena zawirowało tornado cienia. Wstał, wiążąca go stal starła się, rana zasklepiła. W jego oczach widać było tylko gniew. Żołnierze próbowali do niego podejść, lecz zapalali się czarnym ogniem. On powoli podchodził do króla. Z każdym jego krokiem posadzka rozbijała się. Cień wystrzelił wiązki energii, uderzając w każdego maga trzymającego zakładnika.Kathleen skupił się na królu.
-Dzisiaj wybił dzień twojego sądu- odezwał się, a jego zwielokrotniony głos rozbrzmiewał po sali.
-Niniejszym skazuję twoją duszę na wieczność męki za swoje czyny. Kath zadarł głowę i krzyknął. Cień owinął króla, i przebił go. Po chwili ciało króla spadło na ziemię. Nie było widać żadnej rany, tylko puste oczy monarchy. Nagle każdy strażnik z gwardii króla padł na ziemię bez życia. Posadzka zatrzęsła się pod magią cienia. Pokrywając ją wirem. Moc wirowała w powietrzu, zasłaniając widok. Po jakimś czasie opadła, ukazując ogromny krater, w miejscu gdzie poprzednio stał tron. Kathleen siedział oparty o ścianę, z głową opuszczoną na pierś. Zapanowała cisza.



Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp

Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
Obern poziom 1 Administrator 
Lokalizacja: Wojownik-Pyromanta
#1015697 24.09.2012 10:17:08
Wrota otworzyły się. Do sali wpadł Obern z uniesionym mieczem i bojowym okrzykiem na ustach. Zatrzymał sie w pół kroku zauważając krater po drugiej stronie sali.
- Był tu demon. Wyczułem go. Oben zauważyl spojrzenia swoich towarzyszy.
-Gdzie.....- szukał Katha wzrokiem. Znalazł go koło krateru.
-Ty?- przeniósł wzrok na postać w czarnej todze. Postać była bardzo podobna do Katha- znaczy Kathleena, gdy akurat nie był wk**wiony. Gdzieś już widział tego faceta. Prawda bła przytłaczająca, i przyszła niespodziewanie. Posąg na dworze Tregathów. Czarny pan.
-Kaylesec.- łamiącym głosem stwierdził Obern. Kaylesec tylko skinął głową, patrząc na niego tym swoim zimnym wzrokiem.Wiadomo po kim Kathleen to ma.



Ekwipunek:
-Miecz ognia
-Zbroja łańcuchowa
- Naramienniki ognistego Impa

Umiejętności:
-Krąg ognia
-Słup ognia
-Zapalenie- podpala dowolną rzecz, spalając ją lub nie, zależy od woli maga
-Forma ducha ognia
-Niebieskie inferno- zmiana natężenia ognia, niebieski ogień(dostępne po wyuczeniu)
-Węch wilka
Gohen poziom 3
Lokalizacja: Wojownik - Fechmistrz
#1016026 24.09.2012 20:12:36
Po tym jak jakiś człowiek zaczął grozić mu nożem Goh myślał tylko o jednym: " Tylko ręka ci zadrży, to zginiesz, ćwoku, a ten nóż wsadzę ci prosto w du*ę". Ale kiedy do sali wleciał Kaylesec już nic nie musiał robić. Jego strażnik padł na miejscu bez życia. Ale Goh czuł się wyczerpany. Widocznie ten mag pobierał potajemnie jego siłę życiową? Ale to nie było ważne. W tej chwili ważniejsza była księżniczka, w tej chwili spadkobierczyni królewskiego tronu. Wyciągnął więc miecz, podszedł do księżniczki i opadł na jedno kolano.
- Księżniczko, przysięgam od tej pory chronić ciebie, twojego zdrowia, życia i honoru. Będę twą jasną tarczą, twoim strażnikiem i wasalem. Wytnę twoich przeciwników w pień i zmiażdżę, a ciebie i twojego królestwa przysięgam bronić do ostatniej kropli krwi i do ostatniego oddechu. Czy przyjmujesz moją przysięgę, księżniczko? - spytał, dalej trwając w ukłonie.



Umiejętności
-Młynek
-Zaklinacz przedmiotów
-Szał bitewny
-Moc światła
-Sowi słuch
-Ostateczna kombinacja:
(10 obrotów wokół własnej osi, a potem obrotowe pchnięcie mieczem, markowane cięcie w prawo [ pchnięcie w serce ] )

Ekwipunek
-Miecz półtoraręczny
-Półpancerz
-Łuk ze zdobieniami
-Ozdobny kołczan
-Nóż ze smoczego szkła
-Tarcza światła
Elindor poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Wojownik - Strzelec
#1016069 24.09.2012 20:44:57
Eli, gdy już poczuła, że nie ma noża na gardle i nad sobą od razu podbiegła do Katha. Zmierzyła mu puls (tętnica szyjna) i wyczuła, że puls jest nieco słabszy niż powinien, ale wszystko było z nim dobrze. Nie miał żadnych złamań ani zwichnięć tylko parę siniaków i wycieńczenie. Eli odetchnęła. Kath pożyje jeszcze długie, długie lata. "O ile nie zabiją nas przedwcześnie" - odezwał się sceptyczny głos w jej głowie. Skarciła się w głowie za takie myśli. Wszystko było w miarę w porządku. Eli popatrzyła na Goha. Już zlokalizował księżniczce i chyba czekał na jej aprobatę. Na Katha nawet nie zwrócił uwagi. "Wiesz co? Nie mam na ciebie słów, Goh" - rzuciła mu na linii Eli - "porozmawiamy o tym jak wrócimy" - dodała. Skinęła na Oberna.
-Pomożesz mi przenieść Katha do jakiegoś nieco wygodniejszego miejsca? - spytała - Czuję, że trochę potrwa zanim się obudzi.



Umiejętności:
*Szał
*Moc wody
*Podwójny strzał/ potrójny strzał
*Taniec ostrzy (2 pchnięcia, cięcie lewa, cięcie prawo, młynek i pchnięcie)
*Zmiana w wodną bestię

Ekwipunek:
*Długi, elfi łuk
*Dwa noże
*Lekki, skórzany płaszcz
Obern poziom 1 Administrator 
Lokalizacja: Wojownik-Pyromanta
#1016075 24.09.2012 20:51:54
Dopiero po pewnym czasie dotarła do niego prośba Elindor.Serio, nikt się nie zainteresuje żywym bogiem na środku sali? Kaylesec stał najspokojniej w świecie, patrząc na Kathleena z przymrużonymi oczami. Obern powoli ruszył w stronę Eli.Spojrzał na Katha.
-Nie ma czasu na zawiezienie go gdzieś. Musimy go położyć tutaj. Obejrzał się przez ramię. Wszysyc się na nich gapili.
-No co? Wynocha!!!- wrzasnął tworząc kolumnę ognia.W 10 sekund sala opustoszała. Została tylko księżniczka, lekko poddenerwowani strażnicy, Obern, Gohen i Melody. Podszedł do księżniczki. Gohen zasłaniał mu dojście, więc bezceremonialnie kopnął świetlika, przewracając go na bok.
-Pani, potrzebujemy jakichś materiałów, żeby położyć na nich naszego przyjaciela. Księżniczka skineła głową. Po chwili przyniesiono prześcieradła i położono je na jednym ze stołów. Obern przeniósł tam Kathleena.
-Twoja kolej, Eli- mruknął w jej kierunku.



Ekwipunek:
-Miecz ognia
-Zbroja łańcuchowa
- Naramienniki ognistego Impa

Umiejętności:
-Krąg ognia
-Słup ognia
-Zapalenie- podpala dowolną rzecz, spalając ją lub nie, zależy od woli maga
-Forma ducha ognia
-Niebieskie inferno- zmiana natężenia ognia, niebieski ogień(dostępne po wyuczeniu)
-Węch wilka
Elindor poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Wojownik - Strzelec
#1016094 24.09.2012 21:04:52
- Tak jest - odparła Eli. I zaczęła pobierać moc z wody zawartej w powietrzu. Po chwili oddała ją Kathowi mrucząc cały czas: "Obudź się, obudź się" i tworząc słowa mocy, wspierające przenoszenie energii i jej absorbowanie. Po chwili Eli wyczuła, że więcej mocy nie jest mu w stanie dać. "Obudź się" - dodała w myślach ostatni raz.
- To jest wszystko, co mogę zrobić w tej chwili, teraz musimy tylko czekać - powiedziała do wszystkich. " Dobrze ci tak " - powiedziała w myślach do Gohena leżącego na podłodze.



Umiejętności:
*Szał
*Moc wody
*Podwójny strzał/ potrójny strzał
*Taniec ostrzy (2 pchnięcia, cięcie lewa, cięcie prawo, młynek i pchnięcie)
*Zmiana w wodną bestię

Ekwipunek:
*Długi, elfi łuk
*Dwa noże
*Lekki, skórzany płaszcz
Mistrz_Gry Administrator 
#1016098 24.09.2012 21:10:27
Kaylesec skierował się w stronę Kathleena. Każdy jego krok wzbijał obłok czarnego dymu. Nachylił się nad jego ciałem. Jego szare oczy rozjarzyły się. Zobaczył to, czego inni widzieć nie mogli. Duszę Katha.
-On nie żyje.- rzekł cicho.
Melody
Lokalizacja: Łotr - Zwiadowca
#1016103 24.09.2012 21:18:44
Mel otworzyła oczy. Od czasu, kiedy uwolniono ją od tamtego gościa za plecami, czas płynął dla niej w zwolnionym tempie. Gdy usłyszała to, co powiedział Kaylesec miała ochotę go zabić. A przynajmniej wysadzić w powietrze.
- On nie może umrzeć! - wrzasnęła na cały głos. Łzy perliły się w jej oczach - To niemożliwe!!! - wrzasnęła i wybiegła z sali drżąc i pozostawiając po sobie kropelki łez na lśniącym parkiecie. Po chwili łzy wsiąknęły w szczeliny pomiędzy panelami.



Ekwipunek:
*Skórzane ubranie
*Łuk z cisu
*Strzały z obsydianu
*Naszyjnik z diamentem
*Stalowy sztylet

Umiejętności:
*Nagłe znikanie
*Niemal niesłyszalny chód
*Zasadzka
*Potęga wiatru
*Sokoli wzrok
*Lot
Gohen poziom 3
Lokalizacja: Wojownik - Fechmistrz
#1016114 24.09.2012 21:26:27
Gohen wstał z podłogi.
- Demon go wypalił... zbyt wiele siły zużył - mruknął pod nosem. "Dlaczego teraz?" - pomyślał. Kath był najbardziej doświadczony z całej drużyny.
- Dlaczego, Kaylesecu, dlaczego teraz? - spytał.



Umiejętności
-Młynek
-Zaklinacz przedmiotów
-Szał bitewny
-Moc światła
-Sowi słuch
-Ostateczna kombinacja:
(10 obrotów wokół własnej osi, a potem obrotowe pchnięcie mieczem, markowane cięcie w prawo [ pchnięcie w serce ] )

Ekwipunek
-Miecz półtoraręczny
-Półpancerz
-Łuk ze zdobieniami
-Ozdobny kołczan
-Nóż ze smoczego szkła
-Tarcza światła
Elindor poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Wojownik - Strzelec
#1016122 24.09.2012 21:33:54
Eli nie była w stanie powiedzieć słowa. Przez umysł przeleciało jej wiele obrazów - pierwsze spotkanie w lasach Tora-nell i podana przez niego dłoń. Potem karczma, zabawa i wspólne jedzenie, treningi, bitwa pod Ilhireią, znalezienie i poznawanie twierdzy, zdobywanie armii i jazda do Zamku. Aż w końcu Kath ostatni raz używający cienia...
Eli padła na podłogę podtrzymując się rękami. Czy to mógł być koniec? Łzy kapały z jej oczu, a usta po cichu szeptały przekleństwa na duszę króla. Cała drżała, a ona sama nie była w stanie pokonać myśli - "To koniec, zostaliśmy zmiażdżeni".



Umiejętności:
*Szał
*Moc wody
*Podwójny strzał/ potrójny strzał
*Taniec ostrzy (2 pchnięcia, cięcie lewa, cięcie prawo, młynek i pchnięcie)
*Zmiana w wodną bestię

Ekwipunek:
*Długi, elfi łuk
*Dwa noże
*Lekki, skórzany płaszcz
Mistrz_Gry Administrator 
#1016153 24.09.2012 22:02:58
-Umarł jego pierwszy duch, człowiek- spojrzał na nich.- Jego postać ciągle żyje ale.... jakby utracił część duszy. Spróbuje wam to wyjaśnić- odszedł od ciała Kathleena. Jego pierś słabo falowała. Wyciągnął dłoń, i na powietrzu rozbłysły czarne znaki. Najwyższy, przedstawiał Kathleena, jakim jest teraz- czujne spojrzenie, długi płaszcz, czarne ostrze przy boku.
-Nawet sobie nie możecie wyobrażać, co działo się w ,,nim''. Od wizerunku Katha rozeszły się trzy drogi, rysująć kolejne trzy podobizny..
-Kathleen jako dziecko przejawiał się nietypową inteligencją. W wieku pięciu lat mógł przegadać już starego barda, który wiele w życiu widział. Jego opiekun od razu wysłał go do szkoły. To, co zwykłym ludziom zajmuje kilka lat studiów, on przerobił w kilka miesięcy.w Wieku jedenastu lat skończył wszelkie szkoły, do jakich miał dostęp. Wtedy zaczął uczyć się magii. Najciężej szła mu nauka własnej magii cienia. Trzymał to w sekrecie przed wszystkimi. Zdołał opanować magię iluzji, która była jedyną mu potrzebną. gdy tylko to skończył, zaciągnął się do wojska. Przez prawie 10 lat służył w wojsku. Jako nieletni, już był przez wszystkich rozchwytywany. Może to zauważyliście, ale Kath ma rozległą wiedzę w wielu dziedzinach, potrafi korzystać z każdej broni, nawet jeśli nigdy nie trzymał jej w ręku. Wojskowi to zauważyli, dlatego zlecali mu najcięższe misje. on z początku z chęcią zdobywał doświadczenie na wypadach, lecz z wiekiem zaczął zauważać, że go wykorzystują. Wydawano rozkazy krzywdzenia niewinnych ludzi. Nie można odejść z wojska, więc uciekł. To był jego jedyny wybór. Przez dwadzieścia lat swojego życia dokonał tyle, ile żaden śmiertelnik nie mógłby nigdy dokonać. W tym czasie ukształtowały się trzy aspekty jego duszy: Wojownik, Czarodziej, Łotr. Podobizny w powietrzu nabrały kształt. Pierwsza pokazywała Katha, jako skrytobójcę, trzymający w jednej dłoni sztylet, w drugiej fiolkę z trucizną. Druga pokazywała go jako zakapturzoną postać, z długą brodą na twarzy, i kosturem trzymanym w obu dłoniach. Trzeci, pokazywał go jako wojownika- krótko obstrzyżonego, w pełnej zbroi, z ogromnym mieczem przy boku.
-Łotr oznacza jego ludzką osobowość, cecha jego rasy -Kaylesec przymknął oczy.- chęć szybkiego wzbogacenia się. Mag definiuje go jako mojego syna, mistrza cienia. Wojownik...- tu przez chwilę namyślał się.- Pewnie tego nie zauważyliście, ale w więzieniu demonów brakowało jeszcze jednego, Avielerina, demona mroku.- spojrzał w stronę leżącego Kathleena.- Wojownik, pokazuje jego obliczę jako Demona Avielerina, mrocznego rycerza. Nastała cisza.
-Więc- odezwał się Obern. Sam powiedziałeś,że on nie żyje. Więc po co nam to mówisz?- powiedział zbolałym głosem.
-Wyzwalając magię demona, mój syn nieświadomie zabił swoją ludzka świadomość. Ilość magii była zbyt przytłaczająca, by mogła je pomieścić dusza śmiertelnika. On jest teraz w niebezpieczeństwie. Magie nie tłumiona, prowadzi ro szaleństwa- spojrzał groźnym wzrokiem po wszystkich obecnych- takiej mocy nie sposób się przeciwstawić.
Obern niemo poruszał ustami, wpatrując się nieobecnym wzrokiem w Katha.
-Więc zginiemy?- stwierdził, ale jakby miał nadzieję, że to było pytanie.
-To od niego zależy. Czy podda się, czy będzie walczył. Nic z tym zrobić, nie mogę.
Mistrz_Gry Administrator 
#1016164 24.09.2012 22:14:22
-On...- Księżniczka wreszcie się odezwała.- Przepowiednia... Nie powinien...
-Wiem, ale to teraz od niego zależy, jak to się potoczy. Jeś...- Kaylesec urwał i popatrzył na Katha. Otworzył oczy.
Kathleen poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Łotr- Zabójca
#1016181 24.09.2012 22:19:49
Słyszał jakieś głosy.
-To koniec, ulegnij, zapadnij w sen, nic już nie poradzisz- szeptały do niego. Kuszące.
-Co ci szkodzi? oni sobie poradzą, nie musisz ingerować. Faktycznie, mogli sobie dać radę. Ale czy napewno? Miał się już zgodzić, lecz przemknęły mu obrazy jego przyjaciół:Elindor, Gohena, Melody, Oberna.Walczył dla nich, miałby się teraz poddać?
-Mój wybór, moja decyzja. Uwalniam się z więzów.To moja walka!

Otworzył oczy. Światło oślepiło go. Pierwsze co zobaczył po odzyskaniu wzroku, to pochylone nad nim twarze jego przyjaciół i jakiejś nowej osoby. Czemu nawiedziła go taka radość?
-Jeśli mam coś na nosie, to powiedzcie mi, a nie gapicie się na mnie. Bo zaraz spłonę..- mruknął w ich stronę.



Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp

Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
Twierdza- Tydzień po powrocie z wioski Zefirów.
T#147101
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!