Zimna stal dotykała skóry jej nogi. Nie mogła się doczekać aż zatopi kilka stalowych strzał w sercach nieprzyjaciół. Ale nagle spojrzała za okno. Zobaczyła ubóstwo i biedę ludzi ze slumsów. Zagotowało się w niej. Ci ludzie najpewniej nie mieli nawet nic do garnka włożyć, ani nawet w co się odziać. Wody było za mało żeby się umyć, bo coś trzeba było w końcu pić. A kiedy przejechali przez drugą bramę oko jej zbielało. Czego tu nie było? Najpiękniejsze białe budynki z marmuru na pewno dodawały prestiżu okolicy. Co pięć metrów dało radę wpaść na rzeźbę i na obraz jakowyś a w slumsy nikt nie inwestował. Mel postanowiła, że zostanie tutaj tylko tyle ile będzie musiała. Czułą nienawiść do tego miasta pełnego sprzeczności.
Kiedy już weszli do pałacu Kath został przez kogoś wezwany. Mel postanowiła poczekać na jego powrót.
Kiedy już weszli do pałacu Kath został przez kogoś wezwany. Mel postanowiła poczekać na jego powrót.
Ekwipunek:
*Skórzane ubranie
*Łuk z cisu
*Strzały z obsydianu
*Naszyjnik z diamentem
*Stalowy sztylet
Umiejętności:
*Nagłe znikanie
*Niemal niesłyszalny chód
*Zasadzka
*Potęga wiatru
*Sokoli wzrok
*Lot
*Skórzane ubranie
*Łuk z cisu
*Strzały z obsydianu
*Naszyjnik z diamentem
*Stalowy sztylet
Umiejętności:
*Nagłe znikanie
*Niemal niesłyszalny chód
*Zasadzka
*Potęga wiatru
*Sokoli wzrok
*Lot