Siedział w swoim biurze,popijając swoje ulubione wino.
-Dzięki wam przodkowie, że pomyśleliście o mnie i zostawiliście mi kilkaset beczek tego waszego słynnego wina- mruknął zadowolony. Nagle, łojenie w drzwi.
-Wejść- odłożył puchar. Drzwi się otworzyły, i do pokoju wszedł Eric.
-Panie, mam parę listów adresowanych do pana i... ustną wiadomość- spokojnie popatrzył się na Katha. On odebrał listy, zaczął je przeglądać.
-No, co to za wiadomość?- spytał po chwili.
- Moi złodzieje donieśli,że sprawy się komplikują.Straże utrudniają im sprawę jak tylko mogą, i zaczęli narzekać na swoje wypłaty- wydusił z siebie jednym tchem Elric.
-Podwój im pensję- rzucił Kath znad papierów. Elrica zatkało.
-Panie, wiesz ile im płacisz? I chcesz to podwoić?- spytał trochę roztrzęsiony.
-Wiem dokładnie, i tak, podwajam.O, a co my tu mamy- wyjął jeden pergamin, odrzucając resztę na stół. Chwilę posiedział przy tym po czym zamknął papier.
-Idź co masz robić- rzucił Elricowi podpierając głowę ramieniem.On zasalutował i wyszedł. Kath nadał sygnał do zebrania dla Szóstki.( napiszcie też że Obern z wami idzie

)
-