RPG Fantasy

Mistrz_Gry
24.09.2012 22:02:58
Posty: 25 #1016153
-Umarł jego pierwszy duch, człowiek- spojrzał na nich.- Jego postać ciągle żyje ale.... jakby utracił część duszy. Spróbuje wam to wyjaśnić- odszedł od ciała Kathleena. Jego pierś słabo falowała. Wyciągnął dłoń, i na powietrzu rozbłysły czarne znaki. Najwyższy, przedstawiał Kathleena, jakim jest teraz- czujne spojrzenie, długi płaszcz, czarne ostrze przy boku.
-Nawet sobie nie możecie wyobrażać, co działo się w ,,nim''. Od wizerunku Katha rozeszły się trzy drogi, rysująć kolejne trzy podobizny..
-Kathleen jako dziecko przejawiał się nietypową inteligencją. W wieku pięciu lat mógł przegadać już starego barda, który wiele w życiu widział. Jego opiekun od razu wysłał go do szkoły. To, co zwykłym ludziom zajmuje kilka lat studiów, on przerobił w kilka miesięcy.w Wieku jedenastu lat skończył wszelkie szkoły, do jakich miał dostęp. Wtedy zaczął uczyć się magii. Najciężej szła mu nauka własnej magii cienia. Trzymał to w sekrecie przed wszystkimi. Zdołał opanować magię iluzji, która była jedyną mu potrzebną. gdy tylko to skończył, zaciągnął się do wojska. Przez prawie 10 lat służył w wojsku. Jako nieletni, już był przez wszystkich rozchwytywany. Może to zauważyliście, ale Kath ma rozległą wiedzę w wielu dziedzinach, potrafi korzystać z każdej broni, nawet jeśli nigdy nie trzymał jej w ręku. Wojskowi to zauważyli, dlatego zlecali mu najcięższe misje. on z początku z chęcią zdobywał doświadczenie na wypadach, lecz z wiekiem zaczął zauważać, że go wykorzystują. Wydawano rozkazy krzywdzenia niewinnych ludzi. Nie można odejść z wojska, więc uciekł. To był jego jedyny wybór. Przez dwadzieścia lat swojego życia dokonał tyle, ile żaden śmiertelnik nie mógłby nigdy dokonać. W tym czasie ukształtowały się trzy aspekty jego duszy: Wojownik, Czarodziej, Łotr. Podobizny w powietrzu nabrały kształt. Pierwsza pokazywała Katha, jako skrytobójcę, trzymający w jednej dłoni sztylet, w drugiej fiolkę z trucizną. Druga pokazywała go jako zakapturzoną postać, z długą brodą na twarzy, i kosturem trzymanym w obu dłoniach. Trzeci, pokazywał go jako wojownika- krótko obstrzyżonego, w pełnej zbroi, z ogromnym mieczem przy boku.
-Łotr oznacza jego ludzką osobowość, cecha jego rasy -Kaylesec przymknął oczy.- chęć szybkiego wzbogacenia się. Mag definiuje go jako mojego syna, mistrza cienia. Wojownik...- tu przez chwilę namyślał się.- Pewnie tego nie zauważyliście, ale w więzieniu demonów brakowało jeszcze jednego, Avielerina, demona mroku.- spojrzał w stronę leżącego Kathleena.- Wojownik, pokazuje jego obliczę jako Demona Avielerina, mrocznego rycerza. Nastała cisza.
-Więc- odezwał się Obern. Sam powiedziałeś,że on nie żyje. Więc po co nam to mówisz?- powiedział zbolałym głosem.
-Wyzwalając magię demona, mój syn nieświadomie zabił swoją ludzka świadomość. Ilość magii była zbyt przytłaczająca, by mogła je pomieścić dusza śmiertelnika. On jest teraz w niebezpieczeństwie. Magie nie tłumiona, prowadzi ro szaleństwa- spojrzał groźnym wzrokiem po wszystkich obecnych- takiej mocy nie sposób się przeciwstawić.
Obern niemo poruszał ustami, wpatrując się nieobecnym wzrokiem w Katha.
-Więc zginiemy?- stwierdził, ale jakby miał nadzieję, że to było pytanie.
-To od niego zależy. Czy podda się, czy będzie walczył. Nic z tym zrobić, nie mogę.
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!