Melody wstała i poszła tam, gdzie zmierzał Kath. W kuchni dziwnym trafem nie było nikogo, więc z łatwością mogli wziąć swój sprzęcik. Mel od razu wzięła swój łuk i kołczan. Wyjęła też chyba z cztery noże ( jeden z nich włożyła do drugiego buta, a resztę do rękawów ). Sprawdziła cięciwę swojego łuku. Była w idealnym stanie. Łęczysko było świeże i nie skrzypiało podczas napinania. Jej łuk był jednak dość specyficzny, bo na każdym końcu ramienia widniał kolec, którym z łatwością można by było zabić albo dobić przeciwnika, gdyby podszedł zbyt blisko. Dodatkowo wytrawny łucznik zobaczyłby malusieńki ślad złota na cięciwie. Był to specjalny metal - Ktys, który dodaje cięciwie sprężystości i pozwala strzale na znacznie szybszy i celniejszy lot ( jedną taką strzałą można by było przebić pięciu ludzi stojących obok siebie a siła jest kilka razy większa niż podczas strzału z kuszy, więc trzeba sobie wyobrazić jak giętkie mięśnie ma Mel). Strzały Mel zaś były nie mniej specyficzne od jej łuku - miały kolce ustawione tak, że gdyby wbiły się komuś w brzuch, to wyjmując go pogorszyłby tylko sprawę, a penetracja stalowego pancerza jest taka, że stal po prostu kruszeje i dodaje nieco od siebie. Jedynym metalem, który może jako-tako ocalić był tylko obsydian.
- Gotowa do działań desantowych - oznajmiła z dziarskim uśmiechem.
- Gotowa do działań desantowych - oznajmiła z dziarskim uśmiechem.
Ekwipunek:
*Skórzane ubranie
*Łuk z cisu
*Strzały z obsydianu
*Naszyjnik z diamentem
*Stalowy sztylet
Umiejętności:
*Nagłe znikanie
*Niemal niesłyszalny chód
*Zasadzka
*Potęga wiatru
*Sokoli wzrok
*Lot
*Skórzane ubranie
*Łuk z cisu
*Strzały z obsydianu
*Naszyjnik z diamentem
*Stalowy sztylet
Umiejętności:
*Nagłe znikanie
*Niemal niesłyszalny chód
*Zasadzka
*Potęga wiatru
*Sokoli wzrok
*Lot