RPG Fantasy

Wschodnie szczyty
T#142440
Facebook
Kathleen poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Łotr- Zabójca
#983119 01.08.2012 20:40:37
Kathleen z Obernem przypatrywali się odbiciu w lustrze umieszczonym w wieży Alchemika. Dzięki kamieniowi teleportacyjnemu, który Kath dał Elindor, mogli śledzić ich ruchy. Byli w momencie walki Gohena. Kathleen przypatrywał się ruchom przyjaciela. , Typowa siekanka, gniew dodający adrenaliny, która wręcz ociekała z każdego ataku Gohena,' pomyślał. Ruchy zefirów były za szybkie, nawet jak na nich. Melody już próbowała przeszkodzić Elindor, ale dzięki interwencji świetlika udało jej się wygrać. Zarządca nawet nie mrugnął okiem. Cóż, zwykłe zdjęcie jej też pomogłoby, zamiast całych tych wygibasów, ale Gohen osiągnął cel. Kath uważnie się przyjrzał widowni. Jedna postać znowu nie pasowała do całości. Była dość skrzętnie ukryta między zasłonami jednej z barierek w kolorze jaspisu. Trzeba by coś zrobić....
Wolał nie ryzykować zauważeniem jego magii. Spostrzegł za to palące się znicze, z czego jeden był dość blisko kapturka.
- Zrób coś z tym- mruknął w stronę Oberna. On skinął głową. Kath otworzył mały portal między dłońmi.
- Dopóki nas nie wezwą, nie mamy prawa się tam pokazywać.... w całości.- Obern włożył dłoń w portal. Wprawne oko zobaczyłoby koniuszki palców majstrujące przy zniczach, lecz widocznie się takie nie znalazło. Obern w końcu wciągnął rękę, po czym portal się zamknął. Pstryknął palcami i paliwo które skapnęło na rąbek szat zefirki, zajęło się ogniem. Nie trzeba było długo czekać na reakcję właścicielki. Obern cicho zarżał, a Kath patrzył z kamienna twarzą. Ciągle pamiętał sen Gohena........



Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp

Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
Gohen poziom 3
Lokalizacja: Wojownik - Fechmistrz
#983248 01.08.2012 23:19:35
Skoczył na Zefirów jak na zwierzynę łowną. Czuł potężny, pulsujący ból w plecach, które krwawiły pomimo zbroi. Był tak wściekły, jak nigdy w życiu. Nawet, gdy był jeszcze mścicielem...
- RYAAAAH!!! AAAAAAAAAAAAA!!! - wrzeszczał, a razem z wrzaskami z ust wylatywała mu piana. Nie panował nad sobą.
Kiedy już skończył, wszyscy poza nim leżeli na placu boju nieprzytomni i posiniaczeni. Kątem oka zauważył jakiś płonący punkt. "No znowu ta cholera" - pomyślał. Była to Melody, która zauważywszy płomienie na swoim stroju zaczęła się tarzać po ziemi. Ale płomieniom nie chciało się specjalnie zniknąć i dalej rozprzestrzeniały się po stroju półelfki, która darła się wniebogłosy. Gohen postanowił jej spłatać małego figla. Już w tej chwili wszyscy Zefirowie próbowali ten ogień zadusić, z mizernymi skutkami. Zefirka zaczęła błagać. Błagania przeszły w jęki a te w płacz. Cóż, to już było nieco zbyt wiele. Gohen podbiegł więc do niej i powiedział jedno słowo : "exstin" (czyt. - giń (do ognia) ) . Ogień zaczął gasnąć. Zefirce ogień przeżarł nieco kaptur i sporą część płaszcza, do tego miała kilka średniej wielkości. "Jeśli się do nas przyłączy, to już nie będzie tak źle z nią, bo Eli (mam nadzieję ) ją uleczy" - pomyślał. Zefirka, nie znając jego myśli popatrzyła na niego z wdzięcznością. Gohen podał do niej rękę, aby pomóc jej wstać. Melody w końcu pozwoliła sobie pomóc. Gohen przysunął ją do siebie bliżej. Z odległości paru metrów można by to uznać za coś związanego z flirtem i tego typu rzeczami, ale Goh miał inne względy. Bowiem gdy tylko ją do siebie przysunął powiedział ją tak, że tylko ona mogła to usłyszeć:
- Słuchaj, zaklinam cię na wszystkich bogów, nie używaj w ten sposób swojej mocy, bo nie dasz sobie pomóc - powiedział - Może porozmawiamy później, o ile będziesz współpracować, bo jeśli dalej będziesz tak robić, albo nas wydasz, to nawet ja cię nie uratuję - dodał po chwili z nader ciepłym uśmiechem pomimo swoich słów. Zefirka natomiast mocno pobladła. Popatrzyła mu w głąb jego duszy. Poczuł się dziwnie.
- Na razie nic ci nie grozi, o ile do naszej rozmowy będziesz szła swoją drogą i nikomu nie rozpowiesz. No, a teraz leć - dodał i pchnął ją lekko w stronę przeciwną do trybun uważając, aby nie dotknąć w palące z bólu miejsce.



Umiejętności
-Młynek
-Zaklinacz przedmiotów
-Szał bitewny
-Moc światła
-Sowi słuch
-Ostateczna kombinacja:
(10 obrotów wokół własnej osi, a potem obrotowe pchnięcie mieczem, markowane cięcie w prawo [ pchnięcie w serce ] )

Ekwipunek
-Miecz półtoraręczny
-Półpancerz
-Łuk ze zdobieniami
-Ozdobny kołczan
-Nóż ze smoczego szkła
-Tarcza światła
Kathleen poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Łotr- Zabójca
#983673 02.08.2012 18:31:01
Coś dziwnego stało się z Elindor. Na początku się lekko chwiała, a potem usiadła w jakimś kacie. Nagle przewróciła się na bok i przestała ruszać. Gohen nie mógł tego widzieć, był po drugiej stronie areny. Kath spojrzał na Oberna. Ten również zaniepokojony wpatrywał się w lustro.
- Idziemy, trzeba jej pomóc.- musieli niestety bez zaproszenia wpakować się na teren zefirów. Kath utworzył portal między podłogą a sufitem. Uwalniając cień, otoczył siebie i Oberna barierą, żeby energia teleportu nie wessała ich do Pustki- miejsca z którego się nie wraca. Weszli w portal.Czuli, jak cząsteczki ich ciał poruszają się z niezwykłą szybkością. Otaczał ich mrok wnętrza portalu. Widzieli wiele miejsc, gdzie portale zostały otwarte. Niektóre były spokojne, przyjazne i miłe dla oka, inne demoniczne, zniszczone i wrogie każdej istocie. Wreszcie Znaleźli odpowiednie przejście i wkroczyli do wioski Zefirów. Katha zdziwiła kompletna( choć izasadniona) cisza. Gdy tylko wkroczyli na plac, wszystkie głosy zamarły. Nie rozglądając się podbiegli od razu do Eli. Kath uklęknął i zmierzył jej tętno- słabe. Oddychała, więc nie było tak źle.
- Potrzebujemy lekarza!- warknął do zbliżającego się zefira. On zrozumiał powagę sytuacji, i zaraz wezwał medyka. Trochę to dziwne, zważywszy że zefiry w większości mają w nosie los i życie kogoś spoza plemienia.
- Musicie przetransportować ją do namiotu lekarza- odparł po chwili zefir. Kathleen wziął Eli na ręce i poszedł we wskazanym kierunku. Namiot nie był daleko, więc już chwilę później wchodzili do środka. Położył przyjaciółkę na macie rozłożonej na podłużnym stole. Doktor skinąwszy im głową, zbadał Elindor. Wszyscy oprócz tej dwójki wyszli na zewnątrz. Po jakichś piętnastu minutach Znachor wyszedł do nich.
-To prawdopodobnie jad, musiał ją ugryść wąż albo skorpion górski. Dałem jej surowicę i zrobiłem okład z ziół. Teraz musi odpoczywać, żeby nabrać sił do normalnego funkcjonowania. Na szczęście jad nie przedostał się do ważnych organów, tak że nic jej nie grozi. Na razie- tu przerwał. Od strony areny nadchodził Gohen.-
- Dostałem wezwanie z innej wioski, tak że ktoś musi tu zostać i pilnować jej, dopóki się nie przebudzi.- popatrzył uważnie na wszystkich.
- Zostanę- rzekł cicho Kath. Położył rękę na ramieniu Gohena, w geście powitania. On zrobił to samo( sory że mówię co zrobiłeś, ale tak wyjdzie tekst lepiejbardzo szczęśliwy).
- Obern, idź z Gohenem, ja zostanę tutaj.- odkrył płachtę namiotu. Popatrzył na bladą jak płótno Eli. Okład był
rozciągnięty na czoło, oczy i policzki. Była starannie przykryta kocem i pieżyną. Kath przysunął krzesło do łóżka, i usiadł na nim. Położył rękę na oparciu krzesła, a twarz oparł na pięści. Czekał.



Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp

Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
Gohen poziom 3
Lokalizacja: Wojownik - Fechmistrz
#983791 02.08.2012 21:06:06
Gohen gładko mówiąc nie był zadowolony.
Jak mógł dopuścić , aby coś takiego się stało? Gniew rozlał się po całym jego ciele. Znajdzie istotę, która to zrobiła i zab... nie, nie zabije. Zrobi coś znacznie gorszego. Będzie wypruwać flaki gołymi rękami i przypiekać każdy milimetr kwadratowy nad ogniem. A to był dopiero początek (reszty nie przedstawiam, bo to by było zbyt straszne). A to o ile Eli nie będzie cierpieć katuszy.

Rozmyślał o wszystkich możliwych osobach, zwierzętach i rzeczach, które byłyby w stanie coś takiego zrobić. Starał się osiągnąć wyższe zrozumienie i stać się mądrzejszy. Był jednak rębajłą. Wymyślił tylko cztery scenariusze. Pierwszy - ktoś użył jakiejś magii. Drugi - rzeczywiście znalazł się tam albo skorpion, albo wąż i to całkowicie przypadkiem, trzeci - ktoś oswoił albo zahipnotyzował jedno z tych zwierząt, albo czwarty - zdrada Zefirów.

To wszystko kłębiło się w jego myślach. Twarz jednak wyrażała taką obojętność, że ktoś, kto przypatrzyłby się Gohenowi w oczy byłby szczerze zadziwiony. "Chyba musimy podwoić, albo nawet potroić czujność" - powiedział na linii półbogów. A sam już mordował w myślach całe istnienie.



Umiejętności
-Młynek
-Zaklinacz przedmiotów
-Szał bitewny
-Moc światła
-Sowi słuch
-Ostateczna kombinacja:
(10 obrotów wokół własnej osi, a potem obrotowe pchnięcie mieczem, markowane cięcie w prawo [ pchnięcie w serce ] )

Ekwipunek
-Miecz półtoraręczny
-Półpancerz
-Łuk ze zdobieniami
-Ozdobny kołczan
-Nóż ze smoczego szkła
-Tarcza światła
Kathleen poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Łotr- Zabójca
#983802 02.08.2012 21:19:03
-Uspokój się- odparł mu Kath- to jad skorpiona skałkowego. Szkolono mnie na zabójce garnizonowego, używałem takich trucizn. Tego skorpiona za nic nie można złapać, jedyne wyjście to łazić po skałach w poszukiwaniu gniazda. Gdy się wspinaliście, Eli mogła trafić ręką na gniazdo, a matka broniąc młodych ukłuła ją. Jej żądło jest bezbolesne, więc nie dziwię się że tego nie wykryliście.Dlatego Eli była taka blada podczas strzelania. Więc lepiej się uspokój, bo potem się okaże, że będę cię musiał wyciągać z pudła- skarcił go na koniec.



Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp

Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
Elindor poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Wojownik - Strzelec
#984301 03.08.2012 18:13:21
Straciła orientację w czasoprzestrzeni.
Przed chwilą jeszcze stała przy arenie a teraz unosiła się jak w galarecie.
Otworzyła oczy. Stała na czymś, co przypominało jej nieurodzajną ziemię, była tylko jakby nieco bardziej sucha. Było to jednak nieco dziwne, gdyż obok Eli płynął strumyk. "Co do...?" - spytała się w myślach. Nagle usłyszała głosy Goha i Katha. Były bardzo zniekształcone i z trudem znalazła podobieństwa w ich intonacji. Mogła się tylko domyślać o czym mówią. Goh był zatroskany i zły, a Kath wyrażał dość niestabilny spokój.
" Martwią się o mnie " - pomyślała ze smutkiem - " nie wiem nawet, czy mnie usłyszą". Postanowiła sprawdzić.
- Chłopaki, jeśli mnie słyszycie i rozumiecie, to znajduję się w jakimś dziwnym miejscu, nie wiem gdzie. Nie mam przy sobie i na sobie niczego. Jeśli mnie słyszycie, to odpowiedzcie, błagam! - powiedziała na linii. Miała nadzieję, że sprowadzą ją z tego dziwnego świata. Postanowiła poszukać jakiegokolwiek życia w tym dziwnym świecie. Szła więc przed siebie. Minuty zdawały się godzinami. Dalej niczego nie spotkała. Sporadycznie zdarzały się drzewa i karłowate krzewy. Żar lał się z nieba. Eli zaczęła być głodna.
" Długo tutaj nie pożyję " - pomyślała.



Umiejętności:
*Szał
*Moc wody
*Podwójny strzał/ potrójny strzał
*Taniec ostrzy (2 pchnięcia, cięcie lewa, cięcie prawo, młynek i pchnięcie)
*Zmiana w wodną bestię

Ekwipunek:
*Długi, elfi łuk
*Dwa noże
*Lekki, skórzany płaszcz
Kathleen poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Łotr- Zabójca
#984490 03.08.2012 21:35:06
Kathleen otworzył oczy. Widocznie przysnął podczas czuwania nad Eli. Podczas drzemki usłyszał jakby jej głos. Ale Elindor nadal nie dawała znaku życia. Wtem ponownie coś usłyszał.To musiała być Eli, ale jej głos był jakby przytłumiony. Zasępił się. To nie może być możliwe, żeby podczas snu mogła nadawać sygnały. Chyba że.... Zerwał się z miejsca i przyklęknął obok łóżka Elindor. Nie reagowała. Usiadł na łóżku. Głęboko odetchnął i przystąpił do tkania czaru snu. Spróbował wejść do świadomości przyjaciółki, lecz od razu napotkał silny mur. Nie mógł go za nic pokonać. Zamyślił się. Poszukał dokładniej, i znalazł niewielki luki. Nie zdoła się tam cały przecisnąć, ale może uda się przesłanie cienia duszy przez te otwory. Mruknął coś pod nosem, i z jego obrazu w głowie Eli uleciał wąski strumień magii. Nagle znalazł się w innym miejscu. Wszystko tu było wyniszczone, suche, bez kropelki wody. Był straszliwy upał. Nagle na horyzoncie zamajaczył mu się kształt.Podszedł bliżej, i okazało się że to Elindor.Nie miała nic na sobie. Bez namysłu rzucił cień na jej postać, tworząc cieniste ubranie. Pomyślał, że tutaj mogła spędzić długi czas. Jego cień nie miał siły wynieść ich obu ku wyjściu. Musiał coś zrobić.
-Eneret, wiem że ty i reszta bogów nie darzycie sympatią Kayleseca, ani jego potomków, w tym mnie, ale proszę was, uratujcie ją. Skoro przewidzieliście utratę jednego z nas, niech ja będę waszą ofiarą. Poprowadźcie ją ku naszemu światowi.
Nie spodziewał się czegoś szczególnego, lecz po chwili Eli otoczyło zielone światło, które uniosło ją ku wyjściu.
-,,Nie my o tym decydujemy''- odezwał się kobiecy głos w jego głowie. Elindor zniknęła, a on został sam. Po chwili odezwał się kolejny głos, tym razem męski, lecz to było raczej prychnięcie niż zdanie. Ojciec najwyraźniej był rozbawiony postępowaniem Katha. On sam splunął na ziemię, i wymruczawszy zaklęcie wrócił do swojego ciała. Lekko nim targnęło, ale utrzymał się w pozycji siedzącej.



Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp

Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
Gohen poziom 3
Lokalizacja: Wojownik - Fechmistrz
#984499 03.08.2012 21:44:49
//// Zamieniam się w postać bierną - Go, Eli, Go!////



Umiejętności
-Młynek
-Zaklinacz przedmiotów
-Szał bitewny
-Moc światła
-Sowi słuch
-Ostateczna kombinacja:
(10 obrotów wokół własnej osi, a potem obrotowe pchnięcie mieczem, markowane cięcie w prawo [ pchnięcie w serce ] )

Ekwipunek
-Miecz półtoraręczny
-Półpancerz
-Łuk ze zdobieniami
-Ozdobny kołczan
-Nóż ze smoczego szkła
-Tarcza światła
Elindor poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Wojownik - Strzelec
#984504 03.08.2012 21:56:05
Nagle na powierzchni świata pojawił się Kath. Chciała coś powiedzieć, ale jakaś siła nie dała jej czasu na sklecenie choć jednego słowa. Poczuła, jak każda oddzielna komóreczka jej ciała dubluje się, jedna połowa przelatuje w jakieś inne miejsce, a druga rozpoczyna swoją destrukcję. Czuła się, jakby jakiś pająk strzelił w nią siecią, a potem wciągał gdzieś... i wpadła w zupełną ciemność - w pustkę.



Umiejętności:
*Szał
*Moc wody
*Podwójny strzał/ potrójny strzał
*Taniec ostrzy (2 pchnięcia, cięcie lewa, cięcie prawo, młynek i pchnięcie)
*Zmiana w wodną bestię

Ekwipunek:
*Długi, elfi łuk
*Dwa noże
*Lekki, skórzany płaszcz
Kathleen poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Łotr- Zabójca
#984517 03.08.2012 22:20:28
Cholera, tracił ją. Czuł napięcie w powietrzu.
-Chodź raz mnie posłuchajcie. Uratujcie ją albo przysięgam że was powybijam!- wrzasnął w stronę nieba. Odpowiedział mu grzmot. Wytworzył cienkie pasma cienia i oplótł Eli. Czuł, że spada w ciemność.
-Potrzebne jest co innego- mruknął sam do siebie. Cień powoli wciągał jej świadomość do ciała, lecz nie do końca. Wiem! Kath zerwał się z miejsca i przeszukał swój pas. wybrał małą fioletową buteleczkę i wdusił w usta Eli. Trucizna. Żeby podziałało, musiał jej podać normalną truciznę. Powinna uregulować działanie czaru nałożonego na jad. Przeczekał pięć minut i podał jej odtrutkę. powinna za chwilę wykaszleć zalegający jad. Jeśli nie, będzie źle.



Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp

Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
Elindor poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Wojownik - Strzelec
#984534 03.08.2012 22:48:07
Nagle galareta zniknęła. Zaczęła spadać.
Po chwili kolory zaczęły zmieniać się przed jej oczami. Czerwony, pomarańczowy, żółty, seledynowy, zielony, niebieski, błękitny, aż w końcu kaskada bieli mieszającej się z czernią. Dochodziły ją różne odgłosy. Z tych wyraźniejszych słyszała tylko swoje imię i "zginiesz". Czuła, że coś płynie w jej żyłach razem z krwią. Jej organizm wytwarzał substancje zwalczające szkodliwe pierwiastki i ich pochodne. Bezskutecznie. Produkcja erytrocytów (krwinek czerwonych) i leukocytów (krwinek białych) spadła, a one same rozkładały się pod jakimś wpływem. Jej mózg wykonywał błyskawiczne kalkulacje. Biorąc pod uwagę niemal brak produkcji ob tych krwinek i zmniejszenie ich żywotności o 90%, Eli umarłaby za jakiś tydzień. Nie mogła ona zblednąć, ani zemdleć, z powodu "braku" ciała, ale ta kalkulacja i jej wynik ścisnęły jej mózg i przeraziły ją. Chciała zawrzeszczeć, a potem się wypłakać. Najpewniej jej wrzask słychać było na całą wioskę, ale w tej chwili nie za bardzo ją to obchodziło. Nagle poczuła, że znowu coś krąży w jej żyłach. To coś zwalczało w pewnym sensie komórki jadu albo trucizny (nie wiedziała czego). Niestety, komórki owe zmutowały ze sobą, tworząc coś... przerażającego. Człowieka zabiłoby w kilka sekund. Eli jednak postanowiła się bronić. Wytworzyła w sobie ogromne ilości wody i starała się wszystko to wyrzucić z organizmu - krótko - wypocić. Bakterii chwilowo ubywało, razem z mutantami, ale jej szanse na przeżycie malały z każdą chwilą, razem z kolejnymi mutacjami. "Ciekawa śmierć" - pomyślała - "Zginąć od kilku bakterii i mutacji". Walczyła jednak jak nigdy dotąd. Mózg zaczynał się przegrzewać. Reszta ciała też gotowała się jak w ogniu. Wrzasnęła znowu, z całych sił. Miotała się jak diabeł w wodzie święconej, walczyła w samej sobie. Nie wiedziała, jak to się skończy, wolała się nie zastanawiać...



Umiejętności:
*Szał
*Moc wody
*Podwójny strzał/ potrójny strzał
*Taniec ostrzy (2 pchnięcia, cięcie lewa, cięcie prawo, młynek i pchnięcie)
*Zmiana w wodną bestię

Ekwipunek:
*Długi, elfi łuk
*Dwa noże
*Lekki, skórzany płaszcz
Kathleen poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Łotr- Zabójca
#984541 03.08.2012 22:58:47
Woda zaczęła się z niej lać ciurkiem. Podparł jej głowę dłonią
- Teraz toczy się w niej walka.- pomyślał. Wyciągnął nóż, i naciął jej skórę w okolicach nadgarstków, ramion, i klatki piersiowej, tak gdzie płynęły żyły odbiegające od aorty(główna tętnica ciała), i zrobił kilka nakłuć na policzkach. Krew zaczęła sączyć się z ran.
-Rrwa mać, doktorek mógłby już wrócić!- warknął pod nosem. Razem z krwią na zewnątrz wychodziły trucizna z jadem, wypychane przez surowicę. Zaczął zbierać tą krew bandażami, które wyciągnął z apteczki koło biurka medyka. po chwili krew nabrała zdrowej barwy, żadne skażenie nie było widoczne w niej. Zebrał czyste bandaże, polał rany własnymi medykantami, owinął rany, i czekał na reakcję jej ciała.



Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp

Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
Elindor poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Wojownik - Strzelec
Ilość edycji wpisu: 1
#984549 03.08.2012 23:12:30
Poczuła tępy ból, ale dobiegał jakby ze snu. Nagle zaczęła w szybkim tempie tracić krew.
"O Jasny ..uj!!!" - wrzasnęła w myślach. Na szczęście płytki krwi były bardzo aktywne i od razu niemal pozatykały krwawiące miejsca. Ale krwi i tak straciła jak na swoje możliwości sporo. "Jak dorwę tego, kto mi puszczał krew, to nie będzie mógł siedzieć przez tydzień " - pomyślała. Ale miała większe problemy. Zostało jej około stu erytrocytów. I nagle otworzyła oczy i podniosła się. Napotkała zdziwione spojrzenie Katha, ale instynktownie pobiegła nieco dalej od wioski i zakopała się w śniegu. Zapadła w letarg. Miała nadzieję, że ktoś jej przywróci krew, bo długo nie pociągnie.
wpis edytowany 03.08.2012 23:19:40



Umiejętności:
*Szał
*Moc wody
*Podwójny strzał/ potrójny strzał
*Taniec ostrzy (2 pchnięcia, cięcie lewa, cięcie prawo, młynek i pchnięcie)
*Zmiana w wodną bestię

Ekwipunek:
*Długi, elfi łuk
*Dwa noże
*Lekki, skórzany płaszcz
Kathleen poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Łotr- Zabójca
Ilość edycji wpisu: 2
#984551 03.08.2012 23:13:29
.....Zatkało go. Wybiegł za Eli, lecz zobaczył tylko otwór w śniegu.
-Odwaliło jej czy co? - zadumał się. Tu jest prawie -30 stopni, niedługo zamarznie!. Podbiegł do niej- jej ciał było już sine. Miała za mało krwi w organizmie. Znowu wziął ją na ręce, i zaniósł s powrotem do namiotu. Wyszedł z niego, i skierował się do przewodnika.
-Były między wami jakieś elfy?- spytał.
-Dzień przed waszym przybyciem, nioski rannego. Nie mówili dokąd zmierzają, my zresztą nie pytaliśmy. Ranny niestety zmarł podczas snu, nie wiadomo z jakiej przyczyny.
-Jego...ciało ciągle tu jest?- spytał z nadzieją.
-Tak, jest w kostnicy, zaraz za namiotem lekarza. Po co ci to wie..- nie dokończył bo Kath już pobiegł wgłąb namiotów. Znalazł kostnicę, i wszedł do niej. Zapach był nieprzyjemny. Elf leżał najbliżej, rozpoznał go po uszach. Kath wzdrygnął się, a potem zaciągnął elfa do namiotu lekarza. Położył go na ziemi. naciął policzek nożem. O dziwo, krew ciągle w nim pozostała. Wyglądało na to, że nie była nawet zepsuta.
-Chyba muszę przyspieszyć twoją edukację..-mruknął. Wyszedł z namiotu i spytał Oberna o torbę. On podał mu ją, a Kath wyciągnął książkę z krwistoczerwoną okładką. Wrócił do Eli. Otworzył książkę na odpowiedniej stronie, i położył na łóżku. Wziął rękę Eli, i utwardzając cieniem, wygiął jej palce w odpowiedni znak. Potem palcami dotknął na nadgarstku żyły, gdzie zakańczał się ich obieg, i lekko nacisnął. Mruknął zaklęcie rozpoczęcia, i powoli przesyłał czystą energię magii ze swojego ciała. Znał magię Iluzji, więc posiadał dwa źródła energii. Szybko nakłuł opuszki palców Eli, po czym ponownie złapał jej dłoń. Z ciała martwego elfa zaczęła unosić się krew. Tak, unosić! Powoli płynęła w ich stronę. Gdy był blisko nich, skręciła, i zanurzyła się w ranach Eli, które ją wciągnęły. Kathleen tylko czytał o Magii Krwi, lecz nigdy nie widział jej na oczy.Na dodatek teraz współuczestniczył w używaniu jej.Fascynujące!Krew zaczęła pompować się w coraz większych ilościach do ciała Eli.
Zauważył, że Eli nabiera koloru. Skóra przybiera dawny kolor, policzki nabierają różowego koloru. Kath uznał, że pozyskał już dostatecznie dużo krwi, puścił jej dłoń. Dłoń opadłą, krew też. Chciał zabandażować rany, lecz zauważył, że otwory zabliźniły się, zostawiając tylko niewielki ślad. Odetchnął z ulgą. Elindor może ma ciało człowieka, ale krew elfa. To się nigdy nie zmieni. Wstał i opadł na krzesło. Nareszcie sen był spokojny.
wpis edytowany 04.08.2012 10:03:32



Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp

Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
Elindor poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Wojownik - Strzelec
#984678 04.08.2012 11:59:55
Spała bardzo spokojnie, czuła, że do jej organizmu wpływa krew i to w ogromnych ilościach. Automatycznie zmieniła cudze białe krwinki na swoje i napełniła je magią. Białe krwinki totalnie wypleniły bakterie z jej organizmu. "To teraz choroby mi nie straszne" - pomyślała. Obudziła się. Kath leżał zmęczony na krześle. Podeszła do niego. Spał bardzo spokojnie.
- Sonu pacifice (śpij dalej spokojnie) - powiedziała po elficku i pocałowała go lekko w policzek.
Eli postanowiła nieco się przejść. Wyszła z jakiegoś namiotu i okrążyła wioskę. Niestety, była nieco zmęczona walką wewnętrzną, więc chciała mieć za sobą całe to zamieszanie.



Umiejętności:
*Szał
*Moc wody
*Podwójny strzał/ potrójny strzał
*Taniec ostrzy (2 pchnięcia, cięcie lewa, cięcie prawo, młynek i pchnięcie)
*Zmiana w wodną bestię

Ekwipunek:
*Długi, elfi łuk
*Dwa noże
*Lekki, skórzany płaszcz
Obern poziom 1 Administrator 
Lokalizacja: Wojownik-Pyromanta
#984682 04.08.2012 12:06:56
Z nudów bawił się wysyłaniem płomyczków między dłoniami. Nagle Elindor wyszła z namiotu. Otworzył już usta żeby coś powiedzieć, lecz po chwili zniknęła. Zamknął usta. Zajrzał do namiotu. Kath spał w najlepsze.
-Pięknie -mruknął.Wstał i poszedł na arenę, przyglądać się zmaganiom.



Ekwipunek:
-Miecz ognia
-Zbroja łańcuchowa
- Naramienniki ognistego Impa

Umiejętności:
-Krąg ognia
-Słup ognia
-Zapalenie- podpala dowolną rzecz, spalając ją lub nie, zależy od woli maga
-Forma ducha ognia
-Niebieskie inferno- zmiana natężenia ognia, niebieski ogień(dostępne po wyuczeniu)
-Węch wilka
Mistrz_Gry Administrator 
#984683 04.08.2012 12:08:22
Po arenie znowu rozległ się głos:
-Teraz zaczynamy konkurencję łowów! Chętne pary niech się zgłoszą przy wyjściu z wioski!!! Zaczynamy już za chwilę.
Kathleen poziom 3 Administrator 
Lokalizacja: Łotr- Zabójca
#984685 04.08.2012 12:11:20
Poczuł sójkę w bok.Otworzył oczy. Obern stał nad nim
-Wstawaj, twoja konkurencja.- uśmiechnął się. Kath wstał, przeciągnął się i wyszedł za Obernem. Stanął we wskazanym miejscu i czekał.
-Musisz mieć partnera do drużyny- szepnął mu do ucha Obern.- mogę iść z tobą jak chcesz.
-Dobra, chodź- bez namysłu odpowiedział Kath.



Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp

Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
Mistrz_Gry Administrator 
#984686 04.08.2012 12:12:07
I w tym miejscu kończymy ten rozdział, następny zostanie dodany w odpowiednim czasie...............
Wschodnie szczyty
T#142440
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!