.....Zatkało go. Wybiegł za Eli, lecz zobaczył tylko otwór w śniegu.
-Odwaliło jej czy co? - zadumał się. Tu jest prawie -30 stopni, niedługo zamarznie!. Podbiegł do niej- jej ciał było już sine. Miała za mało krwi w organizmie. Znowu wziął ją na ręce, i zaniósł s powrotem do namiotu. Wyszedł z niego, i skierował się do przewodnika.
-Były między wami jakieś elfy?- spytał.
-Dzień przed waszym przybyciem, nioski rannego. Nie mówili dokąd zmierzają, my zresztą nie pytaliśmy. Ranny niestety zmarł podczas snu, nie wiadomo z jakiej przyczyny.
-Jego...ciało ciągle tu jest?- spytał z nadzieją.
-Tak, jest w kostnicy, zaraz za namiotem lekarza. Po co ci to wie..- nie dokończył bo Kath już pobiegł wgłąb namiotów. Znalazł kostnicę, i wszedł do niej. Zapach był nieprzyjemny. Elf leżał najbliżej, rozpoznał go po uszach. Kath wzdrygnął się, a potem zaciągnął elfa do namiotu lekarza. Położył go na ziemi. naciął policzek nożem. O dziwo, krew ciągle w nim pozostała. Wyglądało na to, że nie była nawet zepsuta.
-Chyba muszę przyspieszyć twoją edukację..-mruknął. Wyszedł z namiotu i spytał Oberna o torbę. On podał mu ją, a Kath wyciągnął książkę z krwistoczerwoną okładką. Wrócił do Eli. Otworzył książkę na odpowiedniej stronie, i położył na łóżku. Wziął rękę Eli, i utwardzając cieniem, wygiął jej palce w odpowiedni znak. Potem palcami dotknął na nadgarstku żyły, gdzie zakańczał się ich obieg, i lekko nacisnął. Mruknął zaklęcie rozpoczęcia, i powoli przesyłał czystą energię magii ze swojego ciała. Znał magię Iluzji, więc posiadał dwa źródła energii. Szybko nakłuł opuszki palców Eli, po czym ponownie złapał jej dłoń. Z ciała martwego elfa zaczęła unosić się krew. Tak, unosić! Powoli płynęła w ich stronę. Gdy był blisko nich, skręciła, i zanurzyła się w ranach Eli, które ją wciągnęły. Kathleen tylko czytał o Magii Krwi, lecz nigdy nie widział jej na oczy.Na dodatek teraz współuczestniczył w używaniu jej.Fascynujące!Krew zaczęła pompować się w coraz większych ilościach do ciała Eli.
Zauważył, że Eli nabiera koloru. Skóra przybiera dawny kolor, policzki nabierają różowego koloru. Kath uznał, że pozyskał już dostatecznie dużo krwi, puścił jej dłoń. Dłoń opadłą, krew też. Chciał zabandażować rany, lecz zauważył, że otwory zabliźniły się, zostawiając tylko niewielki ślad. Odetchnął z ulgą. Elindor może ma ciało człowieka, ale krew elfa. To się nigdy nie zmieni. Wstał i opadł na krzesło. Nareszcie sen był spokojny.
-Odwaliło jej czy co? - zadumał się. Tu jest prawie -30 stopni, niedługo zamarznie!. Podbiegł do niej- jej ciał było już sine. Miała za mało krwi w organizmie. Znowu wziął ją na ręce, i zaniósł s powrotem do namiotu. Wyszedł z niego, i skierował się do przewodnika.
-Były między wami jakieś elfy?- spytał.
-Dzień przed waszym przybyciem, nioski rannego. Nie mówili dokąd zmierzają, my zresztą nie pytaliśmy. Ranny niestety zmarł podczas snu, nie wiadomo z jakiej przyczyny.
-Jego...ciało ciągle tu jest?- spytał z nadzieją.
-Tak, jest w kostnicy, zaraz za namiotem lekarza. Po co ci to wie..- nie dokończył bo Kath już pobiegł wgłąb namiotów. Znalazł kostnicę, i wszedł do niej. Zapach był nieprzyjemny. Elf leżał najbliżej, rozpoznał go po uszach. Kath wzdrygnął się, a potem zaciągnął elfa do namiotu lekarza. Położył go na ziemi. naciął policzek nożem. O dziwo, krew ciągle w nim pozostała. Wyglądało na to, że nie była nawet zepsuta.
-Chyba muszę przyspieszyć twoją edukację..-mruknął. Wyszedł z namiotu i spytał Oberna o torbę. On podał mu ją, a Kath wyciągnął książkę z krwistoczerwoną okładką. Wrócił do Eli. Otworzył książkę na odpowiedniej stronie, i położył na łóżku. Wziął rękę Eli, i utwardzając cieniem, wygiął jej palce w odpowiedni znak. Potem palcami dotknął na nadgarstku żyły, gdzie zakańczał się ich obieg, i lekko nacisnął. Mruknął zaklęcie rozpoczęcia, i powoli przesyłał czystą energię magii ze swojego ciała. Znał magię Iluzji, więc posiadał dwa źródła energii. Szybko nakłuł opuszki palców Eli, po czym ponownie złapał jej dłoń. Z ciała martwego elfa zaczęła unosić się krew. Tak, unosić! Powoli płynęła w ich stronę. Gdy był blisko nich, skręciła, i zanurzyła się w ranach Eli, które ją wciągnęły. Kathleen tylko czytał o Magii Krwi, lecz nigdy nie widział jej na oczy.Na dodatek teraz współuczestniczył w używaniu jej.Fascynujące!Krew zaczęła pompować się w coraz większych ilościach do ciała Eli.
Zauważył, że Eli nabiera koloru. Skóra przybiera dawny kolor, policzki nabierają różowego koloru. Kath uznał, że pozyskał już dostatecznie dużo krwi, puścił jej dłoń. Dłoń opadłą, krew też. Chciał zabandażować rany, lecz zauważył, że otwory zabliźniły się, zostawiając tylko niewielki ślad. Odetchnął z ulgą. Elindor może ma ciało człowieka, ale krew elfa. To się nigdy nie zmieni. Wstał i opadł na krzesło. Nareszcie sen był spokojny.
Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp
Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp
Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy