Kathleen otworzył oczy. Widocznie przysnął podczas czuwania nad Eli. Podczas drzemki usłyszał jakby jej głos. Ale Elindor nadal nie dawała znaku życia. Wtem ponownie coś usłyszał.To musiała być Eli, ale jej głos był jakby przytłumiony. Zasępił się. To nie może być możliwe, żeby podczas snu mogła nadawać sygnały. Chyba że.... Zerwał się z miejsca i przyklęknął obok łóżka Elindor. Nie reagowała. Usiadł na łóżku. Głęboko odetchnął i przystąpił do tkania czaru snu. Spróbował wejść do świadomości przyjaciółki, lecz od razu napotkał silny mur. Nie mógł go za nic pokonać. Zamyślił się. Poszukał dokładniej, i znalazł niewielki luki. Nie zdoła się tam cały przecisnąć, ale może uda się przesłanie cienia duszy przez te otwory. Mruknął coś pod nosem, i z jego obrazu w głowie Eli uleciał wąski strumień magii. Nagle znalazł się w innym miejscu. Wszystko tu było wyniszczone, suche, bez kropelki wody. Był straszliwy upał. Nagle na horyzoncie zamajaczył mu się kształt.Podszedł bliżej, i okazało się że to Elindor.Nie miała nic na sobie. Bez namysłu rzucił cień na jej postać, tworząc cieniste ubranie. Pomyślał, że tutaj mogła spędzić długi czas. Jego cień nie miał siły wynieść ich obu ku wyjściu. Musiał coś zrobić.
-Eneret, wiem że ty i reszta bogów nie darzycie sympatią Kayleseca, ani jego potomków, w tym mnie, ale proszę was, uratujcie ją. Skoro przewidzieliście utratę jednego z nas, niech ja będę waszą ofiarą. Poprowadźcie ją ku naszemu światowi.
Nie spodziewał się czegoś szczególnego, lecz po chwili Eli otoczyło zielone światło, które uniosło ją ku wyjściu.
-,,Nie my o tym decydujemy''- odezwał się kobiecy głos w jego głowie. Elindor zniknęła, a on został sam. Po chwili odezwał się kolejny głos, tym razem męski, lecz to było raczej prychnięcie niż zdanie. Ojciec najwyraźniej był rozbawiony postępowaniem Katha. On sam splunął na ziemię, i wymruczawszy zaklęcie wrócił do swojego ciała. Lekko nim targnęło, ale utrzymał się w pozycji siedzącej.
-Eneret, wiem że ty i reszta bogów nie darzycie sympatią Kayleseca, ani jego potomków, w tym mnie, ale proszę was, uratujcie ją. Skoro przewidzieliście utratę jednego z nas, niech ja będę waszą ofiarą. Poprowadźcie ją ku naszemu światowi.
Nie spodziewał się czegoś szczególnego, lecz po chwili Eli otoczyło zielone światło, które uniosło ją ku wyjściu.
-,,Nie my o tym decydujemy''- odezwał się kobiecy głos w jego głowie. Elindor zniknęła, a on został sam. Po chwili odezwał się kolejny głos, tym razem męski, lecz to było raczej prychnięcie niż zdanie. Ojciec najwyraźniej był rozbawiony postępowaniem Katha. On sam splunął na ziemię, i wymruczawszy zaklęcie wrócił do swojego ciała. Lekko nim targnęło, ale utrzymał się w pozycji siedzącej.
Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp
Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp
Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy