Jeden z przybyszów wybiegł z namiotów z prędkością świa... nie, to złe określenie, bardziej wypadałoby powiedzieć: cienia. Wyjął sztylet z pochwy, zamoczył w czymś, a następnie wykonał potężny zamach. Sztylet leciał jak bumerang. Następnie przybysz pobiegł naprzód i wykrzyczał parę słów w niewiadomym kierunku. Po chwili upadł na kolana i odetchnął. Melody podeszła do niego.
- Pomóc ci wstać? - spytała po chwili podając mu rękę.
- Pomóc ci wstać? - spytała po chwili podając mu rękę.
Ekwipunek:
*Skórzane ubranie
*Łuk z cisu
*Strzały z obsydianu
*Naszyjnik z diamentem
*Stalowy sztylet
Umiejętności:
*Nagłe znikanie
*Niemal niesłyszalny chód
*Zasadzka
*Potęga wiatru
*Sokoli wzrok
*Lot
*Skórzane ubranie
*Łuk z cisu
*Strzały z obsydianu
*Naszyjnik z diamentem
*Stalowy sztylet
Umiejętności:
*Nagłe znikanie
*Niemal niesłyszalny chód
*Zasadzka
*Potęga wiatru
*Sokoli wzrok
*Lot