- Dobra - odrzekł. Podszedł do Eli leżącej nieopodal. Wziął ją w ręce i zamachał skrzydłami.
- Trzymaj się - rzekł do niego i wzbił się w powietrze w stronę gwiazd. Zmusił się do maksymalnego wysiłku. Wiedział, że musi jak najszybciej znaleźć się w wiosce. Nagle zauważył jasną smugę, która rozciągała się przez całe niebo. Nieco go to zaniepokoiło, ale zachował spokój.
- Jeszcze się spotkamy - szepnął w stronę smugi i kontynuował lot.
Po dziesięciu minutach wylądował w wiosce pogrążonej we śnie. Skierował się do jednego z pustych namiotów. rozsunął kotarę nogą. Pośrodku namiotu znajdowało się palenisko a dookoła niego cztery śpiwory. Umieścił Elindor na jednym z nich, a następnie ustawiając polana końcami do siebie rozpalił niewielki ogienek, który będzie dawał ciepło, ale nie będzie śmierdział ani kopcił. Popatrzył na Elindor. "Eh, co ty, biedna przeżyłaś do tej pory...". W jednej chwili powziął postanowienie. Usiadł w siadzie skrzyżnym na sąsiedniej "pryczy" i rozpoczął inkantację. W namiocie zaczęła unosić się magia. Między Gohenem a Eli nawiązało się połączenie. Gohen zaczął oddawać jej część swojej siły, aby nieco ją oddalić od śmierci. Po chwili Gohen zamknął namiot, ale nie tak mocno, aby nie można by było go otworzyć. Gohen odszedł do tej pryczy na której siedział i zaczął czujnie spać.
- Trzymaj się - rzekł do niego i wzbił się w powietrze w stronę gwiazd. Zmusił się do maksymalnego wysiłku. Wiedział, że musi jak najszybciej znaleźć się w wiosce. Nagle zauważył jasną smugę, która rozciągała się przez całe niebo. Nieco go to zaniepokoiło, ale zachował spokój.
- Jeszcze się spotkamy - szepnął w stronę smugi i kontynuował lot.
Po dziesięciu minutach wylądował w wiosce pogrążonej we śnie. Skierował się do jednego z pustych namiotów. rozsunął kotarę nogą. Pośrodku namiotu znajdowało się palenisko a dookoła niego cztery śpiwory. Umieścił Elindor na jednym z nich, a następnie ustawiając polana końcami do siebie rozpalił niewielki ogienek, który będzie dawał ciepło, ale nie będzie śmierdział ani kopcił. Popatrzył na Elindor. "Eh, co ty, biedna przeżyłaś do tej pory...". W jednej chwili powziął postanowienie. Usiadł w siadzie skrzyżnym na sąsiedniej "pryczy" i rozpoczął inkantację. W namiocie zaczęła unosić się magia. Między Gohenem a Eli nawiązało się połączenie. Gohen zaczął oddawać jej część swojej siły, aby nieco ją oddalić od śmierci. Po chwili Gohen zamknął namiot, ale nie tak mocno, aby nie można by było go otworzyć. Gohen odszedł do tej pryczy na której siedział i zaczął czujnie spać.
Umiejętności
-Młynek
-Zaklinacz przedmiotów
-Szał bitewny
-Moc światła
-Sowi słuch
-Ostateczna kombinacja:
(10 obrotów wokół własnej osi, a potem obrotowe pchnięcie mieczem, markowane cięcie w prawo [ pchnięcie w serce ] )
Ekwipunek
-Miecz półtoraręczny
-Półpancerz
-Łuk ze zdobieniami
-Ozdobny kołczan
-Nóż ze smoczego szkła
-Tarcza światła
-Młynek
-Zaklinacz przedmiotów
-Szał bitewny
-Moc światła
-Sowi słuch
-Ostateczna kombinacja:
(10 obrotów wokół własnej osi, a potem obrotowe pchnięcie mieczem, markowane cięcie w prawo [ pchnięcie w serce ] )
Ekwipunek
-Miecz półtoraręczny
-Półpancerz
-Łuk ze zdobieniami
-Ozdobny kołczan
-Nóż ze smoczego szkła
-Tarcza światła