Elfy otoczyły go. Rozsądek podpowiadał mu ze powinien się podporządkować i poddać, ale żyłka Kayleseca nie dała mu spokoju otoczył się cieniem i prze teleportował się na pobliskie skały. elfy namierzały go już z łuku, ale on tylko kiwnął palcem
-Nie radzę.- powiedział spokojnie, lecz sprężył mięśnie. Strzała poleciała w jego stronę, ale odbiła się od tarczy cienia.
-Nie radzę- powtórzył już mniej przyjaźnie. Ciągle napływało elfów. Rozsądek przebił się na zewnątrz i Kathleen skoczył na dół o oddał się w ręce władz. Mruknął tylko coś w stylu:" Mógłbym was rozgnieść jak robaki", ale chyba nikt tego nie usłyszał.
-Nie radzę.- powiedział spokojnie, lecz sprężył mięśnie. Strzała poleciała w jego stronę, ale odbiła się od tarczy cienia.
-Nie radzę- powtórzył już mniej przyjaźnie. Ciągle napływało elfów. Rozsądek przebił się na zewnątrz i Kathleen skoczył na dół o oddał się w ręce władz. Mruknął tylko coś w stylu:" Mógłbym was rozgnieść jak robaki", ale chyba nikt tego nie usłyszał.
Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp
Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp
Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy