W twojej głowie pojawiły się myśli innego człowieka. W normalnym świecie trwałoby to najwyżej pół sekundy, ale dla ciebie było to wystarczająco. W twoich myślach ukazał się człowiek w ciemnej zbroi, z twarzą starannie ukrytą za maską. Z małej szpary błyskały jedynie pełno zielone oczy.
-Nie możesz upaść. Byłaby to łatwiejsza i przyjemniejsza droga, lecz prowadząca jedynie do złudnego szczęścia. Jesteś ważnym elementem ich jestestwa..Musisz walczyć.Dołączyć do nich.Bez ciebie polegną. On polegnie.- mocno zaakcentował ostatnie zdanie.
-Obyśmy się zobaczyli, pewnie czekam na to już z niecierpliwością- mrugnął i wizja zniknęła.
-Nie możesz upaść. Byłaby to łatwiejsza i przyjemniejsza droga, lecz prowadząca jedynie do złudnego szczęścia. Jesteś ważnym elementem ich jestestwa..Musisz walczyć.Dołączyć do nich.Bez ciebie polegną. On polegnie.- mocno zaakcentował ostatnie zdanie.
-Obyśmy się zobaczyli, pewnie czekam na to już z niecierpliwością- mrugnął i wizja zniknęła.