Tunel nie był długi, ale zdradliwy. Gdyby nie wzrok Katha, Obern mimo pochodni trzymanej w ręku wpadłby już do kilku dołów. Niespodziewanie przed nimi zobaczyli słabe światło. Gdy podeszli bliżej,okazało się, że to wrota, a światło przeciskało się przez wąską szczelinę koło kłódki. Kath lekko popchnął drzwi, lecz drzwi zamiast się otworzyć oderwały się od ściany i z hukiem uderzyły o podłogę. Rozległo się duże echo. Oboje weszli do pomieszczenia za szczątkami wrót.Katha lekko zatkało. Ogromne pomieszczenie ze skały. Wszędzie wydać było ornamenty.Podłoga wyłożona kamiennymi płytami, mocno podniszczona przez czas.Cała sala była w kształcie ogromnego koła. Po jego ścianie biegła droga prowadząca na górę. Wszędzie była dobra widoczność, a to z powodu dziury na samym środku sklepienia, skąd światło księżyca wpadało i rozpraszało ciemności. Kath podszedł do środka sali. Był tam podest, a na nim kamienna komora.
-To jakiś grobowiec-odezwał się.
-Tylko kto by chciał być pochowany w takim miej- to przerwał, wciągnął powietrze i kichnął zamaszyście.
-Na zdrowie -mruknął Kath.
-Dzięki- Obern wytarł nos o rękaw.-Kto by chciał być pochowany w takim miejscu? od samego patrzenia ciarki przechodzą.
- To jest naprawdę dobre pytanie- odparł Kath. Podszedł bliżej. Na płycie zakrywającej prawdopodobnie ciało, była jakaś inskrypcja, ale zakurzona niemiłosiernie. Przejechał po kamieniu kilka razy ręką i.... zamarł. Nie mógł uwierzyć własnym oczom. Nogi się pod nim ugięły i opadł na stopnie. Obern zaniepokojony stanął koło niego.
-Nic ci nie jest?- spytał poważnie wystraszony.Kath drgającą ręką wskazał mu napis na płycie.Obern dmuchnął na kurz.
-Co tam pisze?-spytał po chwili.Nie uzyskał odpowiedzi.
-To chyba runy- Obern zmarszczył brwi. W chwili zrozumienia otworzył szeroko oczy, i opadł na kolana. Na płycie był wyryty słowa runiczne.
-Kemoc Tregath. Pierwszy Neronel, pierworodny Kayleseca.
-To jakiś grobowiec-odezwał się.
-Tylko kto by chciał być pochowany w takim miej- to przerwał, wciągnął powietrze i kichnął zamaszyście.
-Na zdrowie -mruknął Kath.
-Dzięki- Obern wytarł nos o rękaw.-Kto by chciał być pochowany w takim miejscu? od samego patrzenia ciarki przechodzą.
- To jest naprawdę dobre pytanie- odparł Kath. Podszedł bliżej. Na płycie zakrywającej prawdopodobnie ciało, była jakaś inskrypcja, ale zakurzona niemiłosiernie. Przejechał po kamieniu kilka razy ręką i.... zamarł. Nie mógł uwierzyć własnym oczom. Nogi się pod nim ugięły i opadł na stopnie. Obern zaniepokojony stanął koło niego.
-Nic ci nie jest?- spytał poważnie wystraszony.Kath drgającą ręką wskazał mu napis na płycie.Obern dmuchnął na kurz.
-Co tam pisze?-spytał po chwili.Nie uzyskał odpowiedzi.
-To chyba runy- Obern zmarszczył brwi. W chwili zrozumienia otworzył szeroko oczy, i opadł na kolana. Na płycie był wyryty słowa runiczne.
-Kemoc Tregath. Pierwszy Neronel, pierworodny Kayleseca.
Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp
Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp
Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy