Poczuł lekkie ukłucie w okolicach serca, ale uznał to zam wynik stresu.Za chwilę miał zabrzmieć róg. Napięcie było prawie namacalne w powietrzu.Udany start to dobry początek meczu....
Przemyślenia przerwał mu róg. zapominając o czym myślał odepchnął się stopami i już biegł w stronę lasu. Obern był tuż za nim. Zauważył dość ciekawie rozmieszczone gałęzie. Długo się nie namyślając skoczył na jedną z nich i zaczął biegnąć po najbliższych konarach. Obern nie był gorszy, całkiem nieźle udawało mu się podążanie za pędzącym Kathem. Wracając do przedownika, Biegł coraz dalej, zapuszczając się w gęstwinę. po chwili konary się skończyły, a oni znaleźli się nad małym wodospadem. Złapał się jednej z lian i spuścił się na niej.Obern złapał drugą i zjechał na dół.
-Gdyby to była wolna chwila, można by tu posiedzieć i odpocząć- mruknął Obern.Po jego głosie można było się domyślić, że robił wiele różnych rzeczy, ale to była dla niego nowość.
-Chyba tak- Kath wpatrzył się w wodospad.
-Coś tu nie pasuje- wyjął łuk i strzałę. Uważnie celując wypuścił strzałę w środek wodospadu. Strzała zamiast odbić się od skały i wyjść na powierzchnię-zniknęła.
-Przejście- Obern ruszył po kamykach w jeziorku, tworzących coś w rodzaju drogi. Niepewnie wsunął rękę do wody- i nie napotkał oporu. wyjął buławę, a Kath swój miecz. Bez namysły rzucili się do środka.
Przemyślenia przerwał mu róg. zapominając o czym myślał odepchnął się stopami i już biegł w stronę lasu. Obern był tuż za nim. Zauważył dość ciekawie rozmieszczone gałęzie. Długo się nie namyślając skoczył na jedną z nich i zaczął biegnąć po najbliższych konarach. Obern nie był gorszy, całkiem nieźle udawało mu się podążanie za pędzącym Kathem. Wracając do przedownika, Biegł coraz dalej, zapuszczając się w gęstwinę. po chwili konary się skończyły, a oni znaleźli się nad małym wodospadem. Złapał się jednej z lian i spuścił się na niej.Obern złapał drugą i zjechał na dół.
-Gdyby to była wolna chwila, można by tu posiedzieć i odpocząć- mruknął Obern.Po jego głosie można było się domyślić, że robił wiele różnych rzeczy, ale to była dla niego nowość.
-Chyba tak- Kath wpatrzył się w wodospad.
-Coś tu nie pasuje- wyjął łuk i strzałę. Uważnie celując wypuścił strzałę w środek wodospadu. Strzała zamiast odbić się od skały i wyjść na powierzchnię-zniknęła.
-Przejście- Obern ruszył po kamykach w jeziorku, tworzących coś w rodzaju drogi. Niepewnie wsunął rękę do wody- i nie napotkał oporu. wyjął buławę, a Kath swój miecz. Bez namysły rzucili się do środka.
Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp
Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp
Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy