Niepopodal otworzył się runiczny portal. Wyszedł z niego Sorin, lecz jakby odmieniony.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Podpierając się na swoim kosturze, podszedł do nich. Spojrzał na ciało Kathleena.
-Ech, głupi dzieciak. Mówiłem, że manipulacja z czasem prowadzi tylko do śmierci- uśmiechnął się słabo- Jednak dobrze, że rodzą się tacy szaleńcy. Bez nich dawno byśmy już upadli.
Spojrzał na niebo. Cichy grzmot przeniósł się po chmurach, a po nim zaczął padać deszcz.
-Wstańcie, nie ma co tak nad nim klęczeć- odezwał się w końcu.
-Kathleen prosił mnie bym wam wytłumaczył kilka spraw. Lecz nie tutaj. Wróćmy do domu.
Podszedł do ciała Katha i położył przy nim swoją laskę. Jak na rozkaz, czarne korzenie oplotły ciało Katha i wciągnęły go do ziemi. Prze kilka chwil korzenie przemieszczały się, a gdy skończyły, w miejscu pochówku Katha wyrosło małe drzewko z pomarańczowymi listkami.
-Może to przywróci tej krainie życie.
Podszedł do Gohena i Melody i pomógł im wstać.
-Wracajmy do domu.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Podpierając się na swoim kosturze, podszedł do nich. Spojrzał na ciało Kathleena.
-Ech, głupi dzieciak. Mówiłem, że manipulacja z czasem prowadzi tylko do śmierci- uśmiechnął się słabo- Jednak dobrze, że rodzą się tacy szaleńcy. Bez nich dawno byśmy już upadli.
Spojrzał na niebo. Cichy grzmot przeniósł się po chmurach, a po nim zaczął padać deszcz.
-Wstańcie, nie ma co tak nad nim klęczeć- odezwał się w końcu.
-Kathleen prosił mnie bym wam wytłumaczył kilka spraw. Lecz nie tutaj. Wróćmy do domu.
Podszedł do ciała Katha i położył przy nim swoją laskę. Jak na rozkaz, czarne korzenie oplotły ciało Katha i wciągnęły go do ziemi. Prze kilka chwil korzenie przemieszczały się, a gdy skończyły, w miejscu pochówku Katha wyrosło małe drzewko z pomarańczowymi listkami.
-Może to przywróci tej krainie życie.
Podszedł do Gohena i Melody i pomógł im wstać.
-Wracajmy do domu.