RPG Fantasy

Kathleen
22.11.2012 22:01:14

: Łotr- Zabójca
Posty: 162 #1055373
Potężna fala energii zalała jego umysł. Otworzył z trudem oczy. Gahnir stał nad nim, trzymając but na jego piersi. Kathowi udało się odwrócić głowę i spojrzeć na bitwę pod nimi. Widział demony, biegnące jak dwie iskry w stronę skupiska ognia. Myślowy przekaz ujawnił, że tym słupem ognia jest Obern. Po chwili dotarła do niego krótka wiadomość:
-Jeśli jeszcze żyjesz, bracie, to chcę żebyś wiedział, że wszyscy w ciebie wierzymy. Nie pozwól, by moje poświęcenie poszło na marne.
Potem zobaczył i poczuł eksplozję ognia, która pochłoneła sporo potworów, lecz także i ludzi. Na dodatek demony zniknęły. Dopiero po chwili do Kathleena dotarło, co się wydarzyło. Otworzył szeroko oczy. Obern nie żyje. Elindor nie żyje. Ci ludzie giną tam za niego. Fala zimna otoczyła jego ciało. Przestał odczuwać ból- przestał odczuwać cokolwiek.Natomiast w jego sercu narodził się pierwotny gniew.
Gahnir ściągnął z Katha nogę.
-Jakim cudem udało mu się pokonać dwóch moich braci jednocześnie??!!- wrzasnął. Powietrze lekko zawibrowało.
- Przez twojego człowieka zginęli..- urwał, gdy odwracając się napotkał przed sobą twarz człowieka. Kath powoli podniósł wzrok, a Gahnira mimowoli przeszedł lekki dreszcz po plecach. Jego twarz przerażała- blada i ściągnięta, lecz najgorsze były oczy- zimno stalowe, przepełnione od wielu lat tłumionym gniewem i nienawiścią. Skuwały swoim zimnem, przywodziły na myśl najgorsze koszmary. Promieniowała od nich aura śmierci. Ich wzrok był całkowicie skupiony na nim.
Nim demon zdążył zareagować, Kathleen złapał go za gardło i rzucił o ziemię. Wyciągnął rękę, i leżący nieopodal miecz wrócił do jego ręki. Chciał przewbić demona, lecz Gahnir uniknał ciosu i wymknął się, dobywając własnego miecza. Wtedy zauważył, że Katha spowija gęsty obłok cienistej materii. Kath powoli odwrócił się ku niemu, wpijając w niego swój wzrok.
-A jednak Avielerin dał ci całą swoją moc? Tylko nie myśl, że w ten sposób wygrasz. Nawet z...- ponownie urwał. Kath wyciągnał rękę, na któej miał pierścienie. Najpierw się im przyjrzał, a potem szybkim ruchem ścisnął dłoń. Kamienie w nich umieszczone pod wpływem ogromnej siły rozpadły się. Sekunda ciszy i nagle czarne tornado otoczyło Kathleena. Wirowało wokół niego, a skała pod nim zaczęła się kruszyć. Postąpił ku niemu krok.
-Przez ciebie moi przyjaciele zginęli. Skazałeś tysiące niewinnych istot na zapomnienie. Zniszczyłeś ich domy, rodziny i dusze. Teraz przyszedł czas na odpokutowanie.
Gahnir gwałtownie sparował cios. Zaskoczony, nie wiedziaø co go spowodowaøo. Nagle Poczuø gwaøtowny podmuch wiatru. Kath z niewiarygodná prédkoßciá przybliæyø sié do niego i zaczáø atakowa©. Gahnir mógø tylko odbija© niezliczone ostrza, które leciaøü w jego stroné. Kath z zimnym skupieniem zadawaø kolejne ataki. Z kaædym ciosem jego gniew rósø, dodajác mu siø. W pewnym momencie Gahnir odparowaø cios i jednym celnym atakiem odepchnáø Katha w chmurze ßwiatøa
Kath otarł krew, która zaczęła kapać z jego ust.
-Nie...śmiertelnicy nie mają dość sił, by mnie pokonać. NIE MAJĄ!!!- z tymi słowami wyrzucił ręce w powietrze, i nagle koło niego zawirowała jasna poświata. Lecz była inna od jego magii, jakby bardziej pierwotna.
-Lepiej coś wymyśl. On przywołuje moc Pustki!!- wrzasnął Avielerin.
-Jak on może być w stanie to zrobić?!- odkrzyknął mu Kath w myślach.
-Nie wiem, ale to robi! Musisz skorzystać z ich pomocy- odparł demon. Kath zamrugał.
-Nie, to zbyt niebezpieczne. Mogę tym więcej zaszkodzić,niż pomóc.
Ten plan był szalony- Przygotowali go, lecz miała to być ostateczna deska ratunku. Nagle ich umysły przeszył głos. Były to jakby zwielokrotnione słowa, przedzierające się przez każdą umysłową barierę:
-Pokłoncie się swojemu władcy, gdyż odtąd zawsze będziecie go wielbić.
Gahnir przywał Pustkę. Wszystkie dźwięki na dole ucichły.Dało sie słyszeć tylko silne trąbienie wiatru.
-Zrób to teraz, albo nigdy- mruknął Avielerin. Duch poparł go. Kath po chwili namysłu przytaknął. Zaczął w powietrzu pisać sześć symboli- po jednym na każdego boga. Gdy skończył, machnął ręką. Wszystkie insygnia połączył się, tworząc jeden, wielki znak. Kath złapał go i krzyknął:
-PIECZĘĆ ILUVATARA OTWARTA!!! ZNAK CHWAŁY!!!
Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp

Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!