RPG Fantasy

Kathleen
08.11.2012 19:37:04

: Łotr- Zabójca
Posty: 162 #1046668
Patrzył na zarys linii wroga na horyzoncie. Niebo się zachmurzyło.Słyszał wokół siebie rżenie koni i szczęk zbroi. Głęboko odetchnął. Poczuł żar za sobą.Odwrócił się, i zobaczył wpatrzonego w niego Oberna. Od jego postaci migała mała, ciepła łuna.
-Więc wreszcie tu jesteśmy?- spytał, spojrzawszy na pole przed nimi. Kath potaknął.
-Gdy nam to mówili na dworze twoich rodziców, nie myślałem,że to będzie prawda.
-Ja też nie-Kathleen lekko się uśmiechnął.- Zawsze byłeś dla mnie jak starszy brat,kuzynie. W tobie widziałem swój wzór cnót...
-Lecz i tak wolałeś cichą taktykę i drobne kradzieże- Obern wyszczerzył zęby. W jego oczach widać było, jak przypomina sobie dawne czasy. Kath zdjął rękawice.
-Mam jedną prośbę- powiedział w końcu .Obern uniósł pytająco brew.
-Jeśli dzisiaj zginę, zajmij się tym dzieciakiem.Chciałem mu dać dom i opiekę, lecz za późno go znalazłem.- zerwał pierścień z czarnym onyksem w srebrnej ramce. Wsadził go sobie na środkowy palec. Obern po chwili wahania zdjął swój z palca, i podał go kuzynowi. Kathleena zdumiał jego czyn.
-Nie mogę tego przyjąć, jest twój! To tobie został dany, byś był przygotowany na przyszłość!
-Wiem to, dlatego daję go tobie-Kath wyczuł pulsującą od niego energię, prawie taką, jak ze swojego pierścienia.- To ty zawsze byłeś stworzony do wielkich celów. Dzisiejsza bitwa zaważy o losach nas wszystkich. Tylko jedna osoba może w pełni wykorzystać potencjał tego artefaktu. Mam tu jeszcze jeden. Myślę że jego też powinieneś wziąść- zapewne wiesz, do kogo należał- Obern sięgnął do sakwy, i wyjął pierścień z błękitnym szafirem. Twarz mu stężała. Wpatrywał się w pierścień, z mieszaniną strachu,żalu, i bezsilnego gniewu. Po chwili wahania wziął sygnet i wsadził go sobie na palce serdeczny.Kamień lekko rozbłysł, po czym na powrót zgasł.
-Tak chyba będzie najlepiej- mruknął Obern. Wymruczał jakieś zaklęcie, i jego miecz skurczył sie do rozmiarów jednoręcznego miecza, a w lewej ręce pojawiła się laska. Postać Oberna rozbłysła ogniem, a po chwili uniosła się nad ziemię.
-Uwolnię ducha Feniksa.Zaczynajmy- rzekł do niego, po czym jego ciało zmieniło się w ognistego ptaka, który poszybował w górę. Kath uniósł swoją kopię, nałożył swój hełm- a był to hełm zrobiony specialnie dla niego, ze względu na to,żę nie mógł zdjąć maski, która była darem smoków, musiał nosić specialny hełm,zasłaniający głowę i drugą część twarzy. Uniósł kopię i wystąpił na czoło kawalerii.
-Towarzysze!!!Nie będę was oszukiwał- prawdopodobnie widzimy się ostatni raz. Jesteśmy ostatnim bastionem, który nie uległ. Nasze szanse na wygraną są małe.- Zrobił przerwę, i potoczył wzrokiem po żołnierzach- widział w ich oczach strach, niepewność.Lecz i szaloną odwagę.
-Ale, jakem Kathleen Tregath, z rodu Kayleseca, przysięgam wam w imię mojego ojca i całej Szóstki bogów, że póki moja ręka będzie zdolna trzymać miecz, nigdy się nie poddam!!- usłyszał pomruk aprobaty.-Prawdziwa odwaga polega na tym,że walczy się pomimo strachu! Chciałbym otrzymać od was przysięgę,że nawet w obliczu najgorszego niebezpieczeństwa, nie uciekniecie z pola walki.Bo walcząc, nie zawsze będziemy wygrywać, ale zawsze będziemy mieć świadomość, podjętej walki.CZY MI PRZYSIĘGACIE?!- krzyknął do tłumu.
-PRZYSIĘGAMY NA KREW W NASZYCH ŻYŁACH, I ODWAGĘ NASZEGO DUCHA!- odkrzyknęli mu chórem.
-Za mną, pokażmy tym potworom siłę naszych legionów.Do boju!!!- Odwrócił konia i na czele kawalerii ruszył do ataku.
Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp

Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!