-No Helloł- mruknął z szelmowskim uśmiechem, odpowiadając na spojrzenie Katha.- Przywitałbyś się chociaż?
-Mm, cześć- mruknął Kath.
-Szkoda że wcześniej nie przyszedłeś, pogadalibyśmy- westchnął.- Teraz muszę iść, bo już mi się z mięśni kluski robią- Wstał, wytarł, ubrał i skierował do wyjścia. Kath nic nie powiedział.
-woda wystyga, doleję ci trochę- Obern szarpnął za jedną z lin przy wyjściu.Wrzątek poleciał Kathleenowi prosto na głowę. Zerwał się z wrzaskiem.
-Ups, nie ta strona- zdusił śmiech.Zauważył wściekłe spojrzenie kuzyna, po czym wyleciał z łaźni zatrzaskując za sobą drzwi.
-Ok, żyję.- podsumował. Zszedł schodami do salonu. w drzwiach wpadł na strażnika.
-Stało się coś?- spytał zobaczywszy jego minę.
-Panie, prawdopodobnie....porwali panią Elindor.
-Coo? - otworzył szeroko oczy ze zdziwienia.
-Pan Gohen ruszył jej na pomoc. Mówił, że jeśli...- nie dokończył, bo Obern już zbiegł ze schodów. Wskoczył na ścianę, zerwał z niej lekką zbroję i swój miecz. Ubierając się wypadł na dwór. Skierował się do drzewa, którego gałęzie wchodził na teren zamku. Na jednej z nich siedziała Melody.
-Zbieraj się, porwali wodniczkę. I nie, Kath nie jedzie, lepiej mu teraz dać spokój- przypomniał sobie tą wodę i parsknął śmiechem. Ruszył ku stajniom.
-Mm, cześć- mruknął Kath.
-Szkoda że wcześniej nie przyszedłeś, pogadalibyśmy- westchnął.- Teraz muszę iść, bo już mi się z mięśni kluski robią- Wstał, wytarł, ubrał i skierował do wyjścia. Kath nic nie powiedział.
-woda wystyga, doleję ci trochę- Obern szarpnął za jedną z lin przy wyjściu.Wrzątek poleciał Kathleenowi prosto na głowę. Zerwał się z wrzaskiem.
-Ups, nie ta strona- zdusił śmiech.Zauważył wściekłe spojrzenie kuzyna, po czym wyleciał z łaźni zatrzaskując za sobą drzwi.
-Ok, żyję.- podsumował. Zszedł schodami do salonu. w drzwiach wpadł na strażnika.
-Stało się coś?- spytał zobaczywszy jego minę.
-Panie, prawdopodobnie....porwali panią Elindor.
-Coo? - otworzył szeroko oczy ze zdziwienia.
-Pan Gohen ruszył jej na pomoc. Mówił, że jeśli...- nie dokończył, bo Obern już zbiegł ze schodów. Wskoczył na ścianę, zerwał z niej lekką zbroję i swój miecz. Ubierając się wypadł na dwór. Skierował się do drzewa, którego gałęzie wchodził na teren zamku. Na jednej z nich siedziała Melody.
-Zbieraj się, porwali wodniczkę. I nie, Kath nie jedzie, lepiej mu teraz dać spokój- przypomniał sobie tą wodę i parsknął śmiechem. Ruszył ku stajniom.
Ekwipunek:
-Miecz ognia
-Zbroja łańcuchowa
- Naramienniki ognistego Impa
Umiejętności:
-Krąg ognia
-Słup ognia
-Zapalenie- podpala dowolną rzecz, spalając ją lub nie, zależy od woli maga
-Forma ducha ognia
-Niebieskie inferno- zmiana natężenia ognia, niebieski ogień(dostępne po wyuczeniu)
-Węch wilka
-Miecz ognia
-Zbroja łańcuchowa
- Naramienniki ognistego Impa
Umiejętności:
-Krąg ognia
-Słup ognia
-Zapalenie- podpala dowolną rzecz, spalając ją lub nie, zależy od woli maga
-Forma ducha ognia
-Niebieskie inferno- zmiana natężenia ognia, niebieski ogień(dostępne po wyuczeniu)
-Węch wilka