RPG Fantasy

Kathleen
25.09.2012 16:28:20

: Łotr- Zabójca
Posty: 162 #1016578
Z daleka słychać było kawalerię. Ziemia drżała. Strażnicy pośpiesznie otworzyli bramy. Kathleen na czele oddziału wjechał w mury grodu. Czasami sam nie wierzył, jak ta twierdza rozrosła się do małego miasta. Do Ligi Prowincji dołączyły się krasnoludy i gnomy- najlepsi architekci. W ciągu kilku miesięcy zaprojektowali i pomogli zbudować trwałe mury wokół domów, które zasiedlali ciągle zjeżdżający się żołnierze, a także uchodźcy. Główna, brukowana ulica prowadziła prostu do dworu, w samym środku miasta. Wszystkie budynki były zbudowane z kamienia, uniemożliwiając podpalenie ich. Żelazna brama strzegła wejścia. Całodobowe straże wypatrywały niebezpieczeństwa. Kath sfinansował także zwiadowców, patrolujących teren wokół miasta. Miasto było przygotowane na wojnę, nie na nieskończone utrzymywanie obrony. Wszyscy doskonale o tym wiedzieli.
Kathleen zmienił się od przyjazdu na bal króla, pięć miesięcy temu. Zrobiły mu się cienie pod oczami, policzki zapadły, skóra zbladła. Jedynie oczy zostały wciąż te same- szare, przenikające. na jego twarzy od niedawna zagościła nowa emocja- gniew. Żołnierze czasem zastanawiali się kogo powinni bardziej się bać- swojego dowódcy, czy wrogów. Kath od dawna prowadził akcje partyzanckie. Wyjeżdżał z częścią oddziałów, i spowalniał wrogą armię jak mógł. Pamiętał swoje przerażenie, gdy ujrzał ją pierwszy raz- legiony stworów z piekła rodem. Orkowie, trolle, Khargowie, wojownicy, wyglądający jakby byli ze szkła, duchy żywiołów, węże,pająki.Najgorsze, że Pustka sprzymierzyła sobie kilka wrogich gildii magów. Widział wśród nich też łuczników- jeźdźców stepowych. Niedawno przez ułamek sekundy zobaczył też kilka stworów, które mogłyby stanowić duże niebezpieczeństwo- smoki. Gady latały, nie mogąc usiedzieć na ziemi na dłuższy czas. Kathleen liczył się z takim przeciwnikiem, i w takich sytuacjach rezygnował z ataku.
Z zamyślenia wyrwał go stukot kopyt o bruk. rozesłał oddział do koszar i ruszył ku stajniom na dworze. Zamienił swoj dawny pancerz na trwalszą zbroję- kolczugę, stalowy napierśnik, i płyty wtopione w ramiona, nadgarstki, nagolenniki i buty. Nie rozstawał się ze swoim mieczem. Odkrył, że teraz potrafi mu nadawać dowolny kształt- najczęściej robił to nieświadomie, zależało to od jego nastroju. Jednego dnia to był krótki miecz, innego włócznia, a kolejnego potężny miecz na skalę olbrzyma. Nigdy nie zmieniał wagi, więc Kathleen nie miał problemów z używaniem trzymetrowego miecza. Dzisiaj ostrze miało swoją pierwotną formę, czyli metrowe ostrza, z rękojeścią przystosowaną do dwóch rąk. Na ostrzu co jakiś czas pojawiały się nowe runy. Nawet Kathleen nie za bardzo wiedział, co one oznaczają.Wjechał na dziedziniec i zsiadł z konia.
Umiejętności:
- Moc cienia
-Morderstwo
-Trucizna
-Paraliż
-Iluzja
-Równowaga
-Lekkość stóp

Ekwipunek:
- Czarny płaszcz
-Miecz Kayleseca
-sztylet
-pas z miksturami
-noże do rzucania
-łuk cisowy
-naszyjnik rodowy
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!